|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (120) Prose (4) Diary (2) Photography (6) Graphics (132)
Postcards (2) About me Friends (16) | |
szły mieszkanki zagajnika panny rumiane
tak że tylko rwać na czerwcowe stoły
garnęły się do cukru do śmietany
do chętnych ust
i przepadały w pomruku
dla chwili rozkoszy
zgniecione
strawione
a tę małą wysianą pod płotem
na stratę chwastom oddaną
samą jak człowiek kiedy nikt go nie chce
bo źle urodzony - słońce sobie wypatrzyło
i zestarzeją się razem i umrą
dopiero jesienią
godne przemijanie
report
Bardzo obrazowo;) Pozdrawiam:)
report
Dzięki:)
report
podoba sie, tylko nie pytaj dlaczego, zasypiam pozdro:))))
report
ładna, ciekawa przypowieść
report
Bardzo dobra przypowięść:-)
report
wolę Cię taką /czytać/:-)
report
pochwała przez przyganę:))))) można i tak;)
report
uczą, żeby pochwalić a nie tylko (przy)walić:-)))
report
ja bym nie łączyła:)
report
toteż nie łączyłam:-))
report
Lepiej już zdziczeć troszkę - krzewić się w moroszkę.
report