|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (178) Prose (17) Diary (177) Photography (1040) Graphics (115) Books (3)
Postcards (23) About me Friends (55) | |
nie zmieniłam się wewnętrznie tak bardzo w ciągu ostatniego roku, w każdym razie wydaje mi się, że charakter mam ustabilizowany. Może znam kilka trików graficznych więcej, więcej filmów obejrzanych mam na koncie i przeczytanych kryminałów, ale to nie ma znaczenia, tego gołym okiem nie widać. Za to widać, że mam kości miednicy i rączki takie chudzieńkie, delikatne i od razu moje notowania wzrosły. Przyjaciółki pojawiły się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, warto się ze mną pokazać, bo jestem taka trendy. Półki sklepowe zapełnione są ciuchami dla mnie i nawet jakbym zmądrzała przy zdawaniu egzaminów. Zyskałam? No nie wiem, żyję jak we śnie, przecież wszystko zniknie, gdy zmienię opakowanie na nieco obszerniejsze. Będzie jak było będę tłem.
Osoby występujące w dzienniku znane są przede wszystkim autorowi
Emmo, naprawdę tak myślisz?...:)
report
tak myślę, więcej wydaje mi się, że bardzo często ludzie lgną do osób atrakcyjnych dodając sobie tym samym wartości, a boją się nieatrakcyjnych by i samym nie być odtrąconymi i zlekceważonymi. Ten wpis nie dotyczy bezpośrednio mnie, ale osoby, która uległa przemianie zewnętrznej i chorobliwie boi się powrócić do starego opakowania :)
report
prymat zewnętrza nad wnętrzem..
report
tak, dobrze to podsumowałaś
report
ja mam inne obserwacje. Atrakcyjne, zewnętrznie szczególnie, budzą zazdrość i są traktowane jako zagrożenie w towarzystwie, a już szczególnie gdy są samotne. Jeśli jeszcze do tego są atrakcyjne wewnętrznie, to już komplet nie do przyjęcia!
report
ale znów zewnętrze pierwsze..
report
chyba jednak choć, mam nadzieję - nie zawsze,:)
report
tak, zewnętrze pierwsze, dlatego trzeba się przyzwyczajać do różnego zewnętrza i uczyć tego od małego. Był taki trend w Anglii w latach 90 tych, że dzieci dostawały laleczki o twarzyczkach lekko mongoidalnych. Były bardzo kochane przez dzieci i nie budziły tylu kompleksów co Barbi
report