26 june 2011

ko-ścielmy erotyzm

upadła przed nim na kolana

na bladej twarzy połyskiwały

na wpół zamknięte czarne oczy

pasmo czarnych włosów osunęło się

gdy lekko uniosła twarz ku niebu

był taki zwyczajny

a ono takie niebieskie

poruszała ustami

wyznając w duszy wszystkie swoje grzechy

podnosiła ręce ku niebu

choć ich złączyć nie mogła

wargi które tak szeptały

nie wyschły ani na chwilę

mogłaby tak rozmawiać jeszcze długo...


z modlitwy wyrwał ją obfity deszcz

spadający tylko na jej zarumienioną  twarz

pośpiesznie wychodząc ucałowała

Kazimierza III W.


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 3 | rating: 0/6 | report | add to favorite

Comments:

Emma B.,  

pierwsza uwaga edycyjna - dla mnie maniera rozstrzelonych wierszy jest trudna, może chciałaś, aby każda linijka była czytana osobno. Ta ostatnia zwrotka trudna jest dla mnie do rozszyfrowania, tzn trudny jest podtekst

report |

slonce1907,  

a gdyby modlitwa nie była modlitwą a deszcz nie był deszczem, a król tylko symbolem.... rozstrzelony jest po przekopiowaniu z folderu. Nie było to zamierzone. dzięki za uwagę. :)

report |

slonce1907,  

a gdyby modlitwa nie była modlitwą a deszcz nie był deszczem, a król tylko symbolem.... rozstrzelony jest po przekopiowaniu z folderu. Nie było to zamierzone. dzięki za uwagę. :)

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register