2 lutego 2014
2 lutego 2014, niedziela ( sens )
Wydawało mi się, że jestem inteligentna.
Najpierw się wykształciłam, choć wiatr wiał prosto w twarz.
Potem nadszedł czas dojrzewania i kariery.
Pogodziłam się z tym, że nie mogę mieć wszystkiego czego chcę tak na "już", że mężczyżni są z innej planety - a nie jestem małotolerancyjna.
Wiem, że większość nie umie albo nie chce słyszeć, że obok są hipokryci, sadyści, wariaci i masa innego gówna.
Dostrzegam też i kolory, przyjemne dźwięki, słodkie smaki i zapachy.
Gdy się budzę nie jestem sama, gdy zasypiam są przy mnie.
Niech mi ktoś wyjaśni czego mi brakuje.
Wzbiera we mnie irytacja codziennie coraz bardziej, bo nie wiem gdzie mam szukać. Gdzieś w tej książce jest wyrwana strona, której brak powoduje, że ta historia traci sens.
4 lutego 2026
Yaro
3 lutego 2026
sam53
3 lutego 2026
sam53
3 lutego 2026
wiesiek
2 lutego 2026
sam53
2 lutego 2026
sam53
1 lutego 2026
violetta
1 lutego 2026
Arsis
1 lutego 2026
gabriel 123
1 lutego 2026
Amon