7 june 2011

zawiana

nakryła gorącą głowę kwiecistą
chustą zostało wytarte z twarzy
wszystko co ukrywa we włosach

wiatr na nieszczęście nie rozwiewa
złotych pasm splatanych sztywno
niczym układana naprędce modlitwa ulatuje

do nieba ma już blisko
dwadzieścia chust pokuty za nic
zadanej nieprzejednanym halnym



other poems: zawiana,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register