1 stycznia 2016

poezja

Ania Ostrowska
Ania Ostrowska

powrót (10)

powrót do siebie
niewytarty ślad dłoni
z szyby pociągu

alt art
1 stycznia 2016 o 12:46

wystarczy potłuc natentychmiast..

zgłoś

Ania Ostrowska
1 stycznia 2016 o 14:13

bywa pancerna...

zgłoś

alt art
1 stycznia 2016 o 14:26

co za odrażający typ..

zgłoś

Ania Ostrowska
1 stycznia 2016 o 14:32

do tego z tłustymi palcami :)

zgłoś

jeśli tylko
1 stycznia 2016 o 14:34

od zewnątrz?

zgłoś

jeśli tylko
1 stycznia 2016 o 14:34

pozdrawiam noworocznie :)

zgłoś

Ania Ostrowska
1 stycznia 2016 o 14:39

miałam nadzieję, ze da się odczytać w obydwie strony. I ja pozdrawiam serdecznie, niech nam się w Nowym Roku wena sypie jak confetti w karnawale :)

zgłoś

jeśli tylko
1 stycznia 2016 o 15:05

nawet jakby nam miało zaspy usypać :))

zgłoś

Ania Ostrowska
1 stycznia 2016 o 15:41

:)

zgłoś

ApisTaur
1 stycznia 2016 o 14:45

szybki pociąg / niezatarty ślad / autorewers bez podglądu// pozdrawiam

zgłoś

Ania Ostrowska
1 stycznia 2016 o 15:39

autorerwers tak :) bardzo trafne, dziękuję Apisie pozdrawiam też

zgłoś

jeśli tylko
4 stycznia 2016 o 23:26

wiersz: Ania Ostrowska kreski: Jeśli Tylko podpinam :)

zgłoś

Ania Ostrowska
5 stycznia 2016 o 06:56

pełne zaskoczenie :) dzięki Tobie mam fantastyczny początek dnia :)

zgłoś

jeśli tylko
5 stycznia 2016 o 18:11

bardzo się cieszę :) przymierzałam się długo :)

zgłoś

Ania Ostrowska
5 stycznia 2016 o 18:21

:)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
5 stycznia 2016 o 18:10

Rozstanie wakacyjne - dziecięcą dłoń oddziela od matczynej szyba pociągu.. Taki właśnie obrazek powstał w mojej wyobraźni po przeczytaniu tych kilku słów. Jak zwykle – podziwiam zwięzłość…Pozdrowionka!

zgłoś

Ania Ostrowska
5 stycznia 2016 o 18:22

dziękuję, bardzo się cieszę, że mini wywołuje dużo obrazów :)

zgłoś

zuzanna809
8 stycznia 2016 o 03:20

... udana podróż. Pozdrawiam, Aniu!:)

zgłoś

smokjerzy
12 stycznia 2016 o 10:37

Ciekawa myśl,refleksja,choć,moim zdaniem,ostatni wers,przez użycie zwrotu "z szyby" pozbawia ją odrobiny ulotności,którą powinno charakteryzować się haiku-rozumiem jednak trudność i ograniczenia.Pozdrawiam :)

zgłoś

Ania Ostrowska
12 stycznia 2016 o 18:03

witaj i dziękuję :) czy chodzi Ci o to, że wolałbyś "na szybie"? Jeśli tak, to mogę wyjaśnić dlaczego zdecydowałam się na "z szyby". Liczba sylab owszem tak, ale nie tylko i nie przede wszystkim. Pozdrawiam też :)

zgłoś

smokjerzy
13 stycznia 2016 o 07:31

Jestem ciekawy i bardzo proszę o wyjaśnienie.Haiku to krótka forma,która wymusza wielką precyzję w doborze słów,kolejności,a wszystko to musi się zmieścić w z góry określonych ramach-sam próbuję,przeważnie z dość miernym skutkiem."Z szyby" od razu zaświeciło mi się na czerwono,z logiką niby wszystko w porządku,a jednak coś zgrzyta,nie zgadza się z obrazem,który sobie wyobraziłem-tak,jakbyś "zobaczyła" swoją myśl już po czasie,po wyjściu z pociągu.Kończę,bo jeszcze chwila i sam siebie przestanę rozumieć :))

zgłoś

Ania Ostrowska
13 stycznia 2016 o 19:30

Dziękuję, że wróciłeś, fajnie, że chce Ci się rozmawiać :) Próbowałam napisać tę miniaturę tak, żeby otwierała się na jak najwięcej obrazów, żeby „ślad na szybie” mógł pochodzić zarówno z wewnątrz tzn. był zostawiony przez „pasażera”, jak i z zewnątrz – przez pozostającego „na peronie” (zwróciła już na to uwagę w jednym z pierwszych komentarzy jeślinka). Otóż „niewytarty z szyby” w moim odczuciu lekko, ale jednak, nakierowuje na emocje, na intencje kogoś, kto by chciał się śladu pozbyć lub to rozważał, może się wahał, może nie zdążył . Natomiast „niewytarty na szybie” bardziej akcentuje efekt, decyzję, stan – ślad nie został wytarty. To niuans i mogę być przewrażliwiona, ale nic nie poradzę, tak to poczułam. Na innym portalu dostałam identyczną uwagę, że „z szyby” też, jak u Ciebie” zaświeciło się na czerwono, więc bardzo prawdopodobne, że dojrzeję do zmiany, póki co jednak zostawię jak jest. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję :)

zgłoś

smokjerzy
14 stycznia 2016 o 07:36

Dziękuję za obszerne wyjaśnienie. Pozdrawiam :)

zgłoś

xyz
12 stycznia 2016 o 18:59

czyli, że nadal brudno w pociągach ... ech ;) ile tam tych dłoni było się styknęło ? ile oddechów rozbiło się o szybę i snów podróżnych, jadących z przymusu życia do pracy - na ten prozaiczny przykład, ilu marzy żeby trafić do siebie i znaleźć Dom, a w nim spokój i pełen wgląd w rzeczywistość.... że tak pozwolę sobie rozwinąć Twą myśl z tejże na pozór niewinnej miniaturki ;)

zgłoś

Ania Ostrowska
12 stycznia 2016 o 21:02

ech, rozwijając dalej, a ileż to razy pociągał mnie ten niewłaściwy men, i ile śladów dłoni zostawił na szybie zdrowego rozsądku - ta to dopiero jest zapaćkana :)

zgłoś

xyz
12 stycznia 2016 o 22:27

no toś trafiła w strunę G wysokiego, a i mojego jestestwa wyczulonego ;D na ten jeden jeden właśnie aspekt z przemilczanych albo też niedopowiedzianych uroków podróży pociągiem oraz swoisty dreszczyk towarzyszący świadomości że można spotkać kogoś i nawiązać interakcję, rozmowę najzwyklejszą, i tylko raz się zobaczyć z nieznajomym człowiekiem, wymienić z nim myśli, opinie, spojrzenia; spróbować odczytać jego aurę, zajrzeć w duszę (kto potrafi, kto che się tej sztuki nauczyć)... dziwne to i szalenie inspirujące zjawisko w naszym efemerycznym sinusoidalnym życiu ... dobrej nocki Ana ! i do zobaczenie na kolejnej stacji ;) umówione ;?

zgłoś

Ania Ostrowska
13 stycznia 2016 o 07:22

:)

zgłoś

piórko
14 stycznia 2016 o 18:26

Tak mało słów, a tak wiele. Przyznam Ci się, że zazdroszczę i podziwiam tą umiejętność minimalizmu ;))

zgłoś

Ania Ostrowska
14 stycznia 2016 o 23:16

dziękuję, piórko, cieszę się, miło usłyszeć. wciąż się uczę, raz się udaje lepiej, raz gorzej, nie wiem od czego to zależy, bo przecież za każdym razem planowo ma być dobrze :) chyba od łutu szczęścia po prostu

zgłoś

mua
14 lutego 2016 o 19:46

pociąg do siebie można by rzec ;))

zgłoś

Ania Ostrowska
14 lutego 2016 o 19:52

bilet bez powrotu :) dzięki, mua

zgłoś

jeśli tylko
13 października 2016 o 11:43

powróć..

zgłoś

Ania Ostrowska
13 października 2016 o 18:17

już :) melduję się z powrotem. Jesteście niesamowici. Na razie wrzucam kolejne mini, w komentowanie włączę się stopniowo ze względu na deficyt wolnego czasu. Naprawdę, jak miło znów Was zobaczyć

zgłoś

jeśli tylko
13 października 2016 o 22:01

(u śmiechnęła się z nieskrywanym zadowoleniem :))))

zgłoś

Ania Ostrowska
13 października 2016 o 22:02

:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się