Do diabła ze skwarkami? A co tu się święci? - Zajrzałem dziś do Ani. Po prostu, z pamięci - nigdy nie widziani, ale pozdrowić trzeba. Ze skwarków będzie smalec, po prostu tak do chleba. Bo gdzież do diabła skwarki, toż to kawałek nieba i tylko je posolić, wyborny smak utrwalić i można dodać pieprzu - bez pieprzu się nie chwali. I powiem ci z powrotem - to wszystko jest jak życie, i może się obliżesz i spojrzysz już w zachwycie. Ps. Na skwarki oczywiście:)
warto było, żeby dostać taką śliczną rymowankę :) co do skwarek - faktycznie wyskakują trochę znienacka, to była zabawa, żeby w nią wejść trzeba przeczytać łańcuszek podpięć. Co do "nigdy nie widziani"- przyganiał kocioł garnkowi! Mnie tu ostatnio jest dużo więcej i częściej niż Ciebie. Co stwierdzam z zasmuceniem. Buziaki serdeczne :)
skwarki są... OKK... ;))
zgłoś
chyba, ze z cebulką ;)
zgłoś
chyba że świeżonka :)
zgłoś
Do diabła ze skwarkami? A co tu się święci? - Zajrzałem dziś do Ani. Po prostu, z pamięci - nigdy nie widziani, ale pozdrowić trzeba. Ze skwarków będzie smalec, po prostu tak do chleba. Bo gdzież do diabła skwarki, toż to kawałek nieba i tylko je posolić, wyborny smak utrwalić i można dodać pieprzu - bez pieprzu się nie chwali. I powiem ci z powrotem - to wszystko jest jak życie, i może się obliżesz i spojrzysz już w zachwycie. Ps. Na skwarki oczywiście:)
zgłoś
warto było, żeby dostać taką śliczną rymowankę :) co do skwarek - faktycznie wyskakują trochę znienacka, to była zabawa, żeby w nią wejść trzeba przeczytać łańcuszek podpięć. Co do "nigdy nie widziani"- przyganiał kocioł garnkowi! Mnie tu ostatnio jest dużo więcej i częściej niż Ciebie. Co stwierdzam z zasmuceniem. Buziaki serdeczne :)
zgłoś
Aniu, fajna miniaturka :)
zgłoś
cieszę się, rudaszko, dziękuję :)
zgłoś
znowu się zamyśliłem...
zgłoś