|
| Ania Ostrowska |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (56) Proza (4) Dziennik (10) Fotografia (5)
Pocztówka poetycka (11) Handmade (1) O autorze Znajomi (102) | |
Pustynia nie jest miejscem z braku wody
Kiedy już będziesz stary, w listopadzie,
wybierzmy się nad morze, mewy i sztorm
są takie romantyczne, wieczorami,
poukładam albumy, albo puzzle,
póki widzę wyraźnie, wiem, czego chcesz
w moim życiu po życiu, grunt, to mieć plan.
Zrób, cholera jasna, swój.
listopad to dobra na starość pora/ żółci się wnętrze czerwieni komora/ ręce opadają/ deszcz obmywa lico/ wiatr od zimy smerga ciut za potylicą/ człowiek tak jakoś w sobie się trzyma/ cieplutko bo w perspektywie jeszcze czeka zima..;)
zgłoś
Wiesiu, Twoje wiersze powinny być obowiązkowo w zestawie ratunkowym :) cudnie napisałeś :))
zgłoś
:))- Dziękuję Aniu- to Twoja zasługa, i pierwszego "tchnieniogennego"* wersu:))). * zapożyczenie od Aśćki
zgłoś
Aśćka sama jest tchnieniogenna :) Natomiast mnie napawa nieustannym podziwem, najszczerszym jak Ty tworzysz na poczekaniu takie perełki
zgłoś
bardzo autentycznie, jest tylko niejasność w tym - "w moim życiu po życiu" ( tak jak chciałaś- szczerze)
zgłoś
i bardzo dobrze, że szczerze :) czemu niejasne? coś się kończy, coś się zaczyna, jedno "życie" za inne, wiem, że pozagrobowe może się pchać,
zgłoś
niejeden raz Aniu / bogów rozśmieszałem / snując planów wielkich / chyba stosy całe / jako że się trochę / mi pokrzyżowały / to na żywioł biorę / mój czas pozostały //:-)
zgłoś
i ja też o tym także :) pozdrawiam Apisie :)
zgłoś
Wielu utonęło na pustyni. Od kilku lat jestem stary w listopadzie nad morzem. Planowanie kojarzy mi się z lotem ślizgowym. :))))
zgłoś
a - pozostając w morskich klimatach - nie z busolą? :) dzięki za koment, Krzyśku
zgłoś
jesienna pora zacnym terminem dla niejednego seniora :)
zgłoś
Jurku :) niejedna jesienna zmora dopadnie tego seniora :)
zgłoś
a może On tak na żywioł starości, hm...:)
zgłoś
jasne :) jak dziecko we mgle :)
zgłoś
w życia jesieni/ czas wszystko zmienić...:)
zgłoś
wszystko się zmienia/ także marzenia :)
zgłoś
za to zawsze wolno marzyć :)
zgłoś
Aniu, dziękuję, że wspólnie z moją wiewióreczką poszukiwałaś...ale chyba admin ją usunął:( Nie wiem z jakiego powodu:(
zgłoś
przykro mi to słyszeć :0 moim zdaniem to była bardzo fajna pocztówka, Niezbadane są wyroki admina, ale żeby tak całkowicie usuwać bez żadnej komunikacji z autorem? Gdyby nie to, że na własne oczy widziałam tę pocztówkę i zostawiłam pod nią komentarz, pewnie bym nie uwierzyła, że to się dzieje naprawdę :(
zgłoś
cholera jasna ;) coś bym jeszcze zrobiła ino z tym ostatnim wersem, bo troszkę odstaje od reszty , i tak bym go może jakoś wysubtelniła, ale Aniu to Twoje dzieło i emocje , więc ja tylko tak szczerze na boku i z pozdrowieniem ;)
zgłoś
"proszę" nie będzie dobrze, bo miało być z emocjami, "jasna ch.olera" była najłatwiejsza, szczerze mówiąc nie zastanawiałam się nad nią zbyt wiele, ale kurcze, może faktycznie lepiej byłoby subtelniej, tylko jak? "do jasnej anielki" będzie dobrze? pytam poważnie choć słyszę, ze brzmi humorystycznie :) a tak w ogóle, dzięki wielkie że przystanęłaś tu
zgłoś
cholera jasna jest po prostu za długa pośród tych dwóch jednosylabowców :) jak dla mnie dobre jest np kurde (dźwiękowo) może być subtelniejsza wersja, ale krótka. :)
zgłoś
krotka, ale nie jednowyrazowa, bo potrzebuję razem siedmiu sylab w wersie :) pomyślę jeszcze
zgłoś
nie ma za co :) myślę, że ta "cholera jasna" jest impulsywną reakcją na brak planu u drugiej strony, a może by jakąś kontrę na brak planu, taką kontrę żeby wyzwoliła lub chociaż sprowokowała pewną konsternację albo zastanowienie: to mieć plan czy nie mieć ? czy tylko chwytać życie tu i teraz ?... ? nie wiem , tak sobie gdybam
zgłoś
i "swojego" jest ważne, bo bywa, że wygodniej jest "podczepić się" pod czyjś, nawet jeśli bez przekonania. Nic to, jak napisałam jeślince, pomyślę jeszcze nad inną wersją
zgłoś
układanie ziarenek piasku może być mozolne bez wiatru, ale gdy sprzyja warto rozsypać więcej niż garść :)
zgłoś
mądrze mówisz, tak właśnie, warto
zgłoś
Oj nagromadziło się. Męczące jest żyć z kimś, kto poddaje się woli drugiego i jest jak stary kapeć, wygodny i szkoda wyrzucić. Wiem, że może dokonałam nadinterpretacji, ale tak mi się skojarzyło. Pozdrawiam :))
zgłoś
w tym wypadku nadinterpretacja nie istnieje :) dziękuję za czytanie i ślad, piórko :)
zgłoś
plany sprawdzają się tylko na starość
zgłoś
po krótkiej wizycie w vision express da radę:)
zgłoś