1 lipca 2011

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

kontrola

kamień przysiadł na piersiach
zapadając się do środka
od tygodnia
coraz

zapisałem się do internisty
po drodze zajrzę do
zakładu pogrzebowego

rozejrzeć się trochę
w promocjach

Withkacy
1 lipca 2011 o 09:40

no to powodzenia i szerokiej drogi

zgłoś

janusz pyzinski
1 lipca 2011 o 09:42

nie jest tak źle jak Ci się wydaje

zgłoś

gabrysia cabaj
1 lipca 2011 o 09:57

hehehe - rozbawiłeś mnie smutną i przygnębioną:(

zgłoś

Istar
1 lipca 2011 o 10:22

dobre, dobre W, nie panikuj staruszku, motylki Ci się przemieściły;)))

zgłoś

Wieśniak M
1 lipca 2011 o 10:27

Będzie dobrze

zgłoś

Istar
1 lipca 2011 o 11:18

oczywiście ze tak, a nawet jeśli nie, niech będzie, wiele można znieść jak się tylko chce żyć :) bywaj W posyłam dobre myśli

zgłoś

Szel
1 lipca 2011 o 16:05

i co i co lekarz na ten kamien Wiesniaku?_heh tez czuje serducho:(

zgłoś

Wieśniak M
1 lipca 2011 o 17:09

Kamień musi poleżeć do poniedziałku:(, ....chyba jednak zdecyduję sięna urnę....

zgłoś

Jerzy Woliński
1 lipca 2011 o 16:15

Potrafisz zaskoczyć na wesoło.

zgłoś

Wieśniak M
1 lipca 2011 o 17:10

:))))

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
1 lipca 2011 o 17:56

będę się za peela.. mydlić, żeby zmył z siebie czarne myśli ;)) lubię ten Twój dystans i poczucie humoru :)

zgłoś

Wieśniak M
1 lipca 2011 o 19:21

wróci......zawsze wraca. Dzięki za mydlinki:)))

zgłoś

Wieśniak M
4 sierpnia 2011 o 20:15

W/g EKG to był zawał.....

zgłoś

Szel
4 sierpnia 2011 o 20:34

nie na darmo tak sie martwilam:(_jaka kuracje ci lekarz zaordynowal? drinkowanie czy lekowanie

zgłoś

Wieśniak M
4 sierpnia 2011 o 20:46

Jeszcze nic. Dziś dopiero po miesiącu lekarz zdecydował się na EKG, jutro idę do kardiologa. Liczę na drinki :)))

zgłoś

Szel
4 sierpnia 2011 o 20:52

tffffu co za konowal ci sie trafil!? koniecznie zmien go na lekarza ktory ci zaordynuje zycie:)))nie wiem czy palisz, bo napewno od tego zacznie z toba rozmowe...a koniaczek (hihi jeden) napewno ci pozwoli wypic:))

zgłoś

Wieśniak M
4 sierpnia 2011 o 20:57

Gorzej że rzeczywiście byłem bliski puenty z wiersza :(

zgłoś

Szel
4 sierpnia 2011 o 21:03

czulam ze cos jest nie tak z toba:( bo ostatnio nawet nie miales sily pisac..ehhh zlego szlag nie trafi...i tego sie trzymajmy jak maminego cycka:))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się