3 kwietnia 2013

dziennik

Wieśniak M
Wieśniak M

wyznany

bo widzisz no nie wiem jak to powiedzieć
gdyż...
zawsze to czułem lecz jeszcze nigdy 
aż tak!
jeżeli można przychyl nieba zgódź się
daj znak
bym chwilą wytchnienia ukoił wreszcie
skołatane serce
takie minimum do życia jak woda powietrze
może trochę więcej
 
dlatego odnajduję te oto proste słowa i siłę
na tej drodze do ucha
krętej
by wyrazić co czuję czego pragnę tu i teraz 
zawsze 
i na kolanach 
proszę cię...
 
o rentę

Hania
3 kwietnia 2013 o 08:26

No i znowu...Wiesiu zaskoczył:)zakończeniem...

zgłoś

Wieśniak M
3 kwietnia 2013 o 09:15

cieszę się że się uało zaskoczyć :)))

zgłoś

Hania
3 kwietnia 2013 o 10:18

no...udało się :)

zgłoś

Wieśniak M
4 kwietnia 2013 o 20:02

Udało:)))

zgłoś

jeśli tylko
3 kwietnia 2013 o 09:13

nie wiem, czy bym tak podeszła.. ale właściwie.. to tez oswajanie ;)

zgłoś

Wieśniak M
3 kwietnia 2013 o 09:15

Nowe przedmioty kultu ;)

zgłoś

M.S.
3 kwietnia 2013 o 09:23

Spodziewałam się innej końcówki, bo początek nieśmiały, jak XIX-wieczna dziewica :-)

zgłoś

Wieśniak M
3 kwietnia 2013 o 09:54

'Nikt nie spodziewa się świętej inkwizycji';))- nieśmiałość uzasadniona w tym wypadku :)))

zgłoś

M.S.
3 kwietnia 2013 o 11:11

Ano uzasadniona :-)

zgłoś

Wieśniak M
3 kwietnia 2013 o 12:30

:))

zgłoś

blue eye
3 kwietnia 2013 o 09:55

no po prostu puenta mnie... rozłożyła :)))))

zgłoś

Wieśniak M
3 kwietnia 2013 o 09:57

;))- dzięki :))

zgłoś

blue eye
3 kwietnia 2013 o 09:58

a tak romantycznie, melancholijnie się płynęło... :)))

zgłoś

Wieśniak M
3 kwietnia 2013 o 12:30

Jak w życiu ;))

zgłoś

alt art
3 kwietnia 2013 o 10:59

kandydat na rentiera..

zgłoś

Wieśniak M
3 kwietnia 2013 o 13:10

za daleko w kolejce cholera ;)

zgłoś

gabrysia cabaj
3 kwietnia 2013 o 19:08

:)))

zgłoś

Wieśniak M
3 kwietnia 2013 o 19:25

:)))- witaj Gabrysiu:))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
3 kwietnia 2013 o 20:57

...dużo ulokowałeś w banku?:)...zapobiegliwy Wieś...:)))

zgłoś

Wieśniak M
4 kwietnia 2013 o 05:51

na szczęście na Cypr miałem za daleko:))

zgłoś

Jerzy Woliński
3 kwietnia 2013 o 21:31

oby dobrze usłyszał i nie dał złotej... renety:)

zgłoś

Wieśniak M
4 kwietnia 2013 o 07:29

Jabłka już testował praadam :))

zgłoś

Eva T.
3 kwietnia 2013 o 23:51

O! A juz myslalam, ze romantyczny Happy End sie zapowiada :)))

zgłoś

Wieśniak M
4 kwietnia 2013 o 07:29

bo się zapowiadał ;)))

zgłoś

Magdala
4 kwietnia 2013 o 07:03

przyleciałam za duchem. no tak. proś proś, a prosiem zostaniesz, i choćbyś zakwiczał - nie dostaniesz!// buziak, Wieś. marsz do odśnieżania!

zgłoś

Wieśniak M
4 kwietnia 2013 o 17:12

wlepiłem komentarz dziękczynny ale zniknął:((- No to jeszcze raz - Magdo :))- buziaki:))

zgłoś

Magdala
4 kwietnia 2013 o 17:13

no to skromnie ;( ale ok. buziaki wystarczą zupełnie :)))

zgłoś

Wieśniak M
4 kwietnia 2013 o 17:16

renta na samochód ma się rozumieć czyli ten no, rent a car;)))

zgłoś

Magdala
4 kwietnia 2013 o 20:23

Wieś... :)))))))

zgłoś

Wieśniak M
4 kwietnia 2013 o 20:31

:)))

zgłoś

deRuda
4 kwietnia 2013 o 20:05

:D ładnie to tak głowę zawracać, tyle wydatków, zobowiązań, a Ty jeszcze o rentę, no wiesz co Wiesiu... ;))

zgłoś

Wieśniak M
4 kwietnia 2013 o 20:21

Pewien Wiesio miał wielką chętkę/ i choć od życia otrzymał wędkę/ tak kombinował / aż sprzęt ten schował/ bo miał widoki na małą rentkę;))

zgłoś

deRuda
4 kwietnia 2013 o 20:34

;))) a to dopiero chętki :)

zgłoś

Wieśniak M
4 kwietnia 2013 o 20:35

przyznam się Tobie do jednej słabości. robić mi się nie chce;)))

zgłoś

.
4 kwietnia 2013 o 20:58

hehe, żeby mi się chciało jak mi się nie chce, to bym się uczyła jak się nie uczę;))

zgłoś

Wieśniak M
4 kwietnia 2013 o 21:32

oto to kamajko:))

zgłoś

deRuda
4 kwietnia 2013 o 21:34

bo nie każdy został stworzony do pracy :) ja na przykład też nie bardzo :)

zgłoś

Wieśniak M
4 kwietnia 2013 o 21:36

ja niestety tak:((- narzekam lecz bez niej narzekałbym jeszcze smętniej;)))

zgłoś

deRuda
4 kwietnia 2013 o 21:38

no widzisz, a ja bym sobie najchętniej tylko rysowała, dumała i rysowała i dumała... no i muzyczki bym słuchała i filmy naukowe od czasu do czasu i znów bym dumała i rysowała... :) i nawet poczytałabym i znów.....

zgłoś

Wieśniak M
4 kwietnia 2013 o 21:40

a ja bym strugał i dumał w tym czasie i gotował obiad i zbudował dom, a może zamek:)))

zgłoś

deRuda
4 kwietnia 2013 o 21:41

no to po co Ci ta praca, jak cały czas miałbyś zajęcie :)

zgłoś

Wieśniak M
4 kwietnia 2013 o 21:43

bo nie mam ...renty?;)))

zgłoś

deRuda
4 kwietnia 2013 o 21:46

oj Wiesiu, ale teraz rozmawiamy o tym do czego kto został stworzony, jeden potrzebuje by pracować, a drugi nie - chodzi mi o własne samopoczucie, nie o kasiorkę, natomiast rentka i emeryturka... oby nie pozostały w kwestii marzeń, w naszej sytuacji polityczno-gospodarczej :)

zgłoś

Wieśniak M
5 kwietnia 2013 o 22:26

jako umiarkowany realista wolę pobujać w obłokach nie spodziwając się opadów:)))

zgłoś

ALEKSANDRA
4 kwietnia 2013 o 20:52

byłam pewna że to miłość :) ech Wiesiulku spryciulku :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
4 kwietnia 2013 o 20:54

...no co Ty Olu?...Wiesia nie znasz?...:)

zgłoś

Wieśniak M
4 kwietnia 2013 o 21:32

cały on:)))

zgłoś

mua
5 kwietnia 2013 o 19:24

O! zusiku je je je zusiku ... :)) jesz i jesz, końsumujesz a później tak jak wcześniej :))) dobre , dobre :))) i puenta jak u " Liska Chytruska " :)))

zgłoś

Wieśniak M
5 kwietnia 2013 o 19:37

hehe:))- mam w temacie pieśni zusochwalnych więcej"dzieł"- tylko zagrzebane niemożliwie, ale jak znajdę to podepnę do tego:)))

zgłoś

Wieśniak M
5 kwietnia 2013 o 19:39

no jeden znalazłem już podpięlem:)))

zgłoś

ratienka
5 kwietnia 2013 o 19:43

Oj, ladaco z Ciebie Wieś, zaskakujesz niemozliwie! Ale, eee, nic ... :)))

zgłoś

Wieśniak M
5 kwietnia 2013 o 19:44

ech, bo...kocham nasz zus kochany!;)))

zgłoś

mua
5 kwietnia 2013 o 21:49

... li zus :))

zgłoś

Wieśniak M
5 kwietnia 2013 o 22:18

:)))hehe:))- no troszeczkę:)))

zgłoś

Aśćka
17 lutego 2014 o 23:20

no wieszszszsz! - tak mnie niecnie zaskoczyć!!! :)

zgłoś

Wieśniak M
18 lutego 2014 o 06:21

zus-t mi wyjęłaś tę niecność:)))))

zgłoś

Ania Ostrowska
18 lutego 2014 o 06:40

przychylanie nieba, :) fajny tekst, nie pamiętałam go zupełnie, otwiera mi jeszcze oczy to połączenie, dobrego dnia :)

zgłoś

Wieśniak M
18 lutego 2014 o 07:39

:)) Aśćka go odgrzebała. Ja też go nie pamiętałem. :)))- Dobrego Aniu :))

zgłoś

mała_czarna
18 lutego 2014 o 06:58

uśmiecha. choć pokazuje gorzką prawdę - na kolanach... a nieczułość systemu niczym kamienna bryła... miłego dnia

zgłoś

Wieśniak M
18 lutego 2014 o 07:41

w zamyśle miał być gorzką prawdą na poziom obecnego wzdychania.- I Tobie miłego :))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się