15 marca 2013

dziennik

Wieśniak M
Wieśniak M

owadzie skwary

takiej biedronce mężnie wyschnie odwłok
gdy paskudne słoneczko przepchnie dalej obłok
promieniem smażąc przez denne szkło flaszki
skwierczą w ukropach chitynowe  robaczki
 
chrząszcze  patyczaki wielonogie cuda
dochodzące na wolnym powietrzu południa
można spożyć ze szczawiem pokrzywą czy perzem
układając zeschłe w stosiki lub wieżę
 
do wnętrza łyżką lub chwytając w palce
pospiesznie 
by zdążyć przed żabą i padalcem
spokojnie 
popijając wodą mineralną
 
w łańcuchu pokarmowym jest rzeczą normalną
że duży może więcej a tu nawet musi
gdyż trudno przetrwać na owadzim " suszi"

hossa
15 marca 2013 o 19:27

Ha:) Wieś masz literówki, a widziałam ostatnio gdzieś kątem oka, że jakaś moda grasuje na jedzenie owadów, normalnie wolę pomidory jednak

zgłoś

Wieśniak M
15 marca 2013 o 19:31

dwie znalazłem zaraz poprawię:)))- dzięki hosso:)))

zgłoś

.
15 marca 2013 o 19:27

zdążyć:))- taki Twój charakterystyczny byczek ortograficzny:))

zgłoś

Wieśniak M
15 marca 2013 o 19:30

:)) - hehe:))- no racja zaadoptowałem go chyba:))

zgłoś

.
16 marca 2013 o 07:21

hehe, Ty zaadoptowałeś, a ja się zaadaptowałam chyba:)) wersja przez "ż" jakoś mi dziwnie nie pasuje;))

zgłoś

Wieśniak M
16 marca 2013 o 14:03

:))- wiem coś o tym;)))

zgłoś

Drwal
15 marca 2013 o 19:29

a moja biedronka ma nawet chleb i mięso tylko nie kroją w plasterki

zgłoś

Wieśniak M
15 marca 2013 o 19:34

ale świeże i taaaakie polskie:))))

zgłoś

jeśli tylko
15 marca 2013 o 19:29

odchudzasz się??? ;)

zgłoś

Wieśniak M
15 marca 2013 o 19:34

ograniczam węglowodany:))))

zgłoś

deRuda
15 marca 2013 o 19:37

o masz Ci los, robakowe menu... bidne robaczki... ;)))

zgłoś

Wieśniak M
15 marca 2013 o 19:51

nieobraniczony dostęp do żarełka:))

zgłoś

jeśli tylko
15 marca 2013 o 19:56

chitynka w modzie / pieczona szarańcza w miodzie ;))

zgłoś

Wieśniak M
15 marca 2013 o 19:58

szczytem perwersji byłyby pszczoły w miodzie:)))

zgłoś

deRuda
15 marca 2013 o 19:59

potwory z Was ;P idę sobie... i poszła :)

zgłoś

Wieśniak M
15 marca 2013 o 20:00

wróc z wszą:)))))

zgłoś

deRuda
15 marca 2013 o 20:01

o nie, żebyście ją do menu wtrącili... niedoczekanie

zgłoś

Wieśniak M
15 marca 2013 o 20:02

no coś Ty, będziemy ją dopieszczać własną krwią:)))- no może jak się rozmnoży?;)))

zgłoś

deRuda
15 marca 2013 o 20:03

teraz to ja Wam nie ufam, ot co :))

zgłoś

Wieśniak M
15 marca 2013 o 20:04

buuuuu!...:)

zgłoś

deRuda
15 marca 2013 o 20:06

teraz to buczy... a tak to o pożeraniu pisze :))

zgłoś

jeśli tylko
15 marca 2013 o 20:20

o łańcuchowaniu tylko :))

zgłoś

Wieśniak M
15 marca 2013 o 20:46

a on ten łańcuch znaczy się, przecież nas wiąże z całą materią ożywioną:))))

zgłoś

deRuda
15 marca 2013 o 22:01

teraz mi będą filozofować, nie dam się nabrać ;P

zgłoś

Wieśniak M
16 marca 2013 o 14:13

:)))- dasz, dasz:)))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
15 marca 2013 o 19:47

znam kogoś , kto poważnie zastanawia się nad hodowlą (podobno dofinansowują)... a Ty jesteś niesamowity... same deserki serwujesz...

zgłoś

Wieśniak M
15 marca 2013 o 19:53

deserki:))))- no w sumie tak:))- jednak wiele wody upłynie zanim zjem pierwszą szarańczę:)))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
15 marca 2013 o 19:47

hihi (bo zapomniałam )

zgłoś

Wieśniak M
16 marca 2013 o 14:03

:)))

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
15 marca 2013 o 19:52

niechaj sobie lata lub beztrosko stąpa / można jeść warzywka, gustować w korzonkach :)))

zgłoś

Wieśniak M
15 marca 2013 o 19:55

na obiadek stonka z miejscem żerowania- kompletny zestaw- a jakie doznania:))))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
15 marca 2013 o 20:15

...poproszę o pałeczki...:)

zgłoś

Wieśniak M
15 marca 2013 o 21:10

mamy tylko odnóżki:))))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
15 marca 2013 o 21:12

...spróbuję nimi, zatem...:)

zgłoś

Wieśniak M
15 marca 2013 o 21:17

wolisz : kroczne, skoczne, pływne , grzebne,grzebne czy szczotkowate?:)))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
15 marca 2013 o 22:00

...oczywiście, że skoczne...:)

zgłoś

Wieśniak M
16 marca 2013 o 16:00

Ja wybiorę pływne :))

zgłoś

Sabi
15 marca 2013 o 21:00

a ja o dużą miskę... będę pawie malować...brrrrrrr :))

zgłoś

Wieśniak M
15 marca 2013 o 21:10

:))-pawie w dużej misce?...brrrr:)))

zgłoś

Sabi
15 marca 2013 o 21:16

chciałam tylko oszczędzić Twoje buty ale jak nie masz miski to dawaj beret albo toruj drogę do okna - będzie ciekawiej :)))

zgłoś

Wieśniak M
15 marca 2013 o 21:19

pokój z widokiem;))))

zgłoś

Sabi
15 marca 2013 o 21:24

Ty wiesz, co najbardziej skusi kobietę. Dobranoc zatem... :)))

zgłoś

Wieśniak M
15 marca 2013 o 21:27

:))- dziękuje kaju:)))- dobranoc:)))

zgłoś

Jerzy Woliński
15 marca 2013 o 21:07

może jestem wybredny, tylko wiersze, bajki o nich mogę pisać:))

zgłoś

Wieśniak M
15 marca 2013 o 21:12

w bajkach dłużej zachowują swieżość:)))))

zgłoś

Hania
15 marca 2013 o 21:10

Ale mieszanka Wiesiu:)

zgłoś

Wieśniak M
15 marca 2013 o 21:11

Abo my je, albo one nas;)))

zgłoś

budleja
15 marca 2013 o 21:18

a smalczyk gdzie?:)

zgłoś

Wieśniak M
15 marca 2013 o 21:19

się zastanawiam z czego wycisnąć:))))

zgłoś

Jaga
15 marca 2013 o 21:43

:)))) Ty już dobrze wiesz Wiesinku/ że mi na nie cieknie ślinka/ nie, nie na te podsmażane/ tylko w słońcu podświetlane/ na wszelki wypadek zatem/ schłodzę śniegiem, by latem/ zahartowane i w słońcu żyły/ nawet ze szczawiem jedzone nie śniły ;))

zgłoś

Wieśniak M
16 marca 2013 o 14:23

szczaw nie pomorze, perz nie sudetczyzna/ po owadzim śniadanku- pozostaje blizna/ - bez sensu ale jak większość tego typu wierszyków:)))

zgłoś

Bogna Kurpiel
15 marca 2013 o 21:59

No Ty to potrafisz, rozbawiłeś mnie setnie:)))Robaczki Ci w głowie i choć takie szpetne// piękny wierszy Ci wyszedł// powiem to i głośno i szeptem;))) Dobrego Wielki W:)))

zgłoś

Wieśniak M
16 marca 2013 o 14:24

witaj Dalciu:)))- rzadko bywasz ostatnio- zapraszam częściej:)))

zgłoś

ALEKSANDRA
15 marca 2013 o 22:04

jadłam mrówki jak byłam mała dostałam gorączki:) teraz unikam zjadania owadów nie służą mi :)

zgłoś

Wieśniak M
16 marca 2013 o 14:24

hmmm, zapamiętam- mrówki dobre na poty:)))

zgłoś

issa
16 marca 2013 o 12:45

o mamo :d robaczek świętojański / może ujdzie cało / przecież świeczki w oczach to czasem za mało ;)) i, jako i zwykle, serdeczności, Śniak

zgłoś

Wieśniak M
16 marca 2013 o 13:00

Dzięki isso:)))- robaczek czekał na odsłonę lecz przepadł w przełyku/ co oczywiście nadaje mu pewnego szyku:)))

zgłoś

issa
16 marca 2013 o 14:17

okrutnik ;d no co za Stawonożna Apokalipsa

zgłoś

Wieśniak M
16 marca 2013 o 14:20

A wiesz zatęskniłem przesileniowo za latem, wyobrażenia siebie na hamaku zakłócił drobny szczegół- i właśnie odreagowałem;))))

zgłoś

piórko
17 marca 2013 o 16:05

Oj to ci historia ;))

zgłoś

Wieśniak M
17 marca 2013 o 18:19

:))-nienapisana wciąż faktami:))

zgłoś

Teresa Tomys
18 marca 2013 o 07:36

brr... nie jem mięska.

zgłoś

Wieśniak M
18 marca 2013 o 07:37

:))) oj no ile tam tego mięsa ;))))- dziękuję Tereso :)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się