16 kwietnia 2011

poezja

Margot
Margot

lot

jeszcze słyszę jak cięciwa
przecina powietrze
i tarczę wystawiam
na cios powrotny
zbroją kruchą okryte ramiona
łatwym celem bystrego łucznika
co kryje się pomiędzy
w koronach drzew
śpiewne ptaki gubią instynkt
i lecą wprost
jakby sidła nie istniały
ani obce gniazda
pragnę schwytać je
nim trafione spadną pod nogi

Sara
17 kwietnia 2011 o 08:41

tytuł wymienny na: MARGOT

zgłoś

Margot
17 kwietnia 2011 o 09:00

Tak. Pasuje Dju, tym bardziej, że wiersz osobisty. Chyba muszę zmienić awatar :). Pozdrawiam :)

zgłoś

Withkacy
17 kwietnia 2011 o 09:21

wiesz, że lubię takie wiersze:)

zgłoś

-
17 kwietnia 2011 o 10:36

52 karatowa tęsknota, spisana w stylu znanym już za Homera, tylko, że teraz przez przyjaciółkę bogini Diany ( tą znajomością przesiąkają się autorki wiersze). Odświeżająca i wzniosła.

zgłoś

Rafał Muszer
12 maja 2011 o 16:58

plus minus fajny

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się