ALL WORKS Poetry (45)
About me Friends (29)

26 november 2010

poetry

Margot
Margot

sztalugi

w pokoju pełne światło cisza
w tle lekko płynie muzyka
obok martwa natura
dzban z winem owoce
zdmuchuję niesforne myśli
wystające spod warkoczy
i pozuję do portretu
na którym sukienka tańczy
potem z krzykiem mieszamy farby
nie mogąc dobrać koloru
*
na stole list zdziwiony pytaniem
w którym miejscu umarły portrety

Withkacy
26 november 2010 at 13:56

jestem pod wrażeniem wiersza

report

Margot
26 november 2010 at 14:09

Dużo wczoraj rozmawiałam o przeszłości. Staram się nie oglądać, ale... Czasem puka w drzwi :)

report

Margot
26 november 2010 at 20:15

Nie Szel, to nie ten. Nastrój zszedł na poważniejsze tory, ale tamten wciąż mi świta w głowie :). Ale dzięki, że do mnie zajrzałaś :). I wszystkim, za komentarze też bardzo dziękuję :)

report

Margot
28 november 2010 at 14:26

Ha, ha, ha Mirku. Konfitury ;)

report

An - Anna Awsiukiewicz
26 november 2010 at 14:05

Mnie tez zachwycił:))

report

Szel
26 november 2010 at 19:37

domyslam sie Margot ze to ten wiersz ktory wczoraj obiecalas napisac:) malowniiczo ci wyszedl...podoba mi sie bardzo:)

report

Paganini
27 november 2010 at 16:56

Rewelacja jak dla mnie.

report

Mirek Dębogórski
28 november 2010 at 08:34

Zawsze się spóźniam. Konfitury;-))))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register