w pokoju pełne światło cisza
w tle lekko płynie muzyka
obok martwa natura
dzban z winem owoce
zdmuchuję niesforne myśli
wystające spod warkoczy
i pozuję do portretu
na którym sukienka tańczy
potem z krzykiem mieszamy farby
nie mogąc dobrać koloru
*
na stole list zdziwiony pytaniem
w którym miejscu umarły portrety
jestem pod wrażeniem wiersza
zgłoś
Dużo wczoraj rozmawiałam o przeszłości. Staram się nie oglądać, ale... Czasem puka w drzwi :)
zgłoś
Nie Szel, to nie ten. Nastrój zszedł na poważniejsze tory, ale tamten wciąż mi świta w głowie :). Ale dzięki, że do mnie zajrzałaś :). I wszystkim, za komentarze też bardzo dziękuję :)
zgłoś
Ha, ha, ha Mirku. Konfitury ;)
zgłoś
Mnie tez zachwycił:))
zgłoś
domyslam sie Margot ze to ten wiersz ktory wczoraj obiecalas napisac:) malowniiczo ci wyszedl...podoba mi sie bardzo:)
zgłoś
Rewelacja jak dla mnie.
zgłoś
Zawsze się spóźniam. Konfitury;-))))
zgłoś