znad krawędzi wypatruję
papierowych gołębi
dłonie zawijam w kieszenie
oszukuję dotykiem
miękkim i własnym
może nie słyszę
jak mnie wołasz
zapominam czesać włosy
tak jak chcesz
milczę niepytana
teraz mamy swój babel
na wyłączność
znad krawędzi wypatruję
papierowych gołębi
dłonie zawijam w kieszenie
oszukuję dotykiem
miękkim i własnym
może nie słyszę
jak mnie wołasz
zapominam czesać włosy
tak jak chcesz
milczę niepytana
teraz mamy swój babel
na wyłączność
prawie nic się nie zmieniłaś, z wyjątkiem słów, które ciszą napęczniałe..
report
a Ty jesteś..niezmiennie.
report
bywam..
report
lubię.
report
kirke radzi bym przywiązał się do masztu, a uszy zatkał woskiem..
report
pewnie ma rację.
report
w głębi nic tak nie smakuje..
report
ale jeszcze o tym nie wiesz.
report
młody jeszcze jestem..
report
najgorsze, że ja nadal prawdy nie znam co do tej Twojej rzekomej młodości vel starości. Niewiedza czasami jest upojna, czasami nie.
report
też nie znam; dowód osobisty mi się przeterminował..
report
oj,oj,oj...zemdlałam.
report
toż to ledwie utrata napięcia posturalnego..
report