|
| Marta M. |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (82) Dziennik (13) Fotografia (5)
Pocztówka poetycka (31) Handmade (24) O autorze Znajomi (57) | |
liryczniejemy pośrodku dnia
z pięściami w gardle
na poprzek ości kręgosłupa
chcemy jeszcze więcej
chcenia bezwarunkowego
wygładzam plisy sukienki
lubisz na mnie patrzeć
poznaje po rozszerzonych źrenicach
i niecierpliwych palcach
na kraciastym obrusie
wieczorne podboje nie mają sensu
zamki na piasku po raz pierwszy
mają dobrego architekta
niebo upstrzone o południu rozpisanymi na niepozorne gwiazdy; tchnienie czy chcenie spoziera na nas ze zwierciadła, a Ty na czarnych klawiszach euforii..
zgłoś
Euforia bywa ulotna Alcie.
zgłoś
bezwarunkowe chcenia- trudne do spełnienia :)
zgłoś
trudne ale możliwe :)
zgłoś
początek mi się bardzo spodobał, potem też dobrze ("poznaję" chyba)
zgłoś
i w porzo ;) A to mi sa podoba "chcemy jeszcze więcej/ chcenia bezwarunkowego " ;))))
zgłoś