na początku sierpnia
babcia Marianna wiązała snopki
z czasem twardniała jej skóra na palcach
wszystko szło sprawnie
dziadek żął pszenicę
chyłkiem zerkając na babciną sukienkę
ta raz po raz rozchylała się na piersiach
burki z pobliskiej wsi z wywieszonymi jęzorami
siadały na skraju drogi
gdzie po południu kładł się cień
ciocia Klara dowoziła żur i kompot z czerwonych jabłek
czasami jeszcze ciasto drożdżowe zawinięte w lniane płótno
wieczorami grajek bez nogi fałszował zielone wzgórza nad Soliną
tymczasem na osobności Marianna i Stach liczyli snopki w stodole
kawałek obrazu wsi polskiej z przed laty, z wyszukanym dowcipem :)
report
a może być Felek i Stasia? (bo jakby z ich życia.. :), bardzo mi się podoba :)
report
tak to może być każda Stasia i każdy Jan:)
report
dziękuję:)
report
podoba mi się ten obrazek, ale brakuje mi jakiegoś zakończenia, puenty
report
koniec bym zmienil na/ w tym czasie Marianna i Stach, potajemnie liczyli snopki w stodole// taki trochę ,niewierszowy' ten wiersz/ choć bardzo obrazowy//
report
dziękuję za odwiedziny i słowa
report