Skąd się wziął tato

na początku sierpnia
babcia Marianna wiązała snopki
z czasem twardniała jej skóra na palcach
wszystko szło sprawnie
dziadek żął pszenicę
chyłkiem zerkając na babciną sukienkę
ta raz po raz rozchylała się na piersiach
burki z pobliskiej wsi z wywieszonymi jęzorami
siadały na skraju drogi
gdzie po południu kładł się cień
ciocia Klara dowoziła żur i kompot z czerwonych jabłek
czasami jeszcze ciasto drożdżowe zawinięte w lniane płótno
wieczorami grajek bez nogi fałszował zielone wzgórza nad Soliną
tymczasem na osobności Marianna i Stach liczyli snopki w stodole

doremi
2 may 2015 at 19:22

kawałek obrazu wsi polskiej z przed laty, z wyszukanym dowcipem :)

report

jeśli tylko
2 may 2015 at 20:52

a może być Felek i Stasia? (bo jakby z ich życia.. :), bardzo mi się podoba :)

report

tak to może być każda Stasia i każdy Jan:)

report

dziękuję:)

report

Ananke
3 may 2015 at 10:42

podoba mi się ten obrazek, ale brakuje mi jakiegoś zakończenia, puenty

report

ApisTaur
3 may 2015 at 18:58

koniec bym zmienil na/ w tym czasie Marianna i Stach, potajemnie liczyli snopki w stodole// taki trochę ,niewierszowy' ten wiersz/ choć bardzo obrazowy//

report

dziękuję za odwiedziny i słowa

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register