Na dwoje babka wróżyła

dla świętego spokoju zasypałam gruszki popiołem
broda wytarta rękawem z lata i podniecenia
przelotnie sprawdzam w lustrze czy włosy dobrze upięte
wiatr wstrzymawszy oddech  wsunął słomę pod drzwi
łasy odpowiedzi przycupnął w chabrach
tymczasem dobieram sukienkę i buty
wiśnie puściły soki
wzruszam łyżką dodając cukier
 
nie stój tak
smagaj deszczem i pieść

alt art
17 december 2013 at 09:19

godziny, w których powinno się tańczyć i łamać obcasy nie minęły..

report

jeśli tylko
17 december 2013 at 09:24

czasami by się potrząsnęło .. (tymczasem i czasem są tak blisko, że mogłyby podać sobie ręce - czy o to chodzi?)

report

Jerzy Woliński
17 december 2013 at 18:46

przy obecnej aurze dobrze wspomnieć lato:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register