Mamo nie skonstruuje machiny do latania
docenię błoto na sienniku u obcych
w ramach wdzięczności sama zasłonię dłonią usta
mamo
obetnę włosy przy skórze
dziękując mężowi za to że mnie chciał
zasnę bez kolacji
przestanę dokarmiać ptaki
ukręcę ocalonym kotom karki
tyle ich zalęgło się tej wiosny
przecież nie mamy miejsca
mamo
zaprószone ogniem poranki
uduszę kocem
już zawsze będę cicho
dziś ja zabieram, trzymaj się mocno :)
report
niesamowity klimat...
report
takie mi się podobają :) wiesz? pomyślałabym jedynie czy nie napisać: ukręcę karki ocalonym kotom. pozbędziesz się inwersji i będzie czytelniej, choć i tak jest dobrze :)
report
niesamowity!
report
dziękuję kochani, że czytacie i jesteście!
report
trudny, ale jednocześnie zatrzymujący
report
bardzo.:)
report
z uznaniem Nicki...
report
venit / legere / custodivit//:)
report
hm, nasi bliscy nie są nam nigdy bliżsi niż my sami sobie, ale naszych bliskich po to stworzył Bóg, jeśli jest, żeby nas denerwowali. Tak myślę
report
Belamonte, czuję, że Twój komentarz będzie mottem, do moich rozważań, o rodzinie:) Dziękuję, że JESTEŚCIE, czytacie, że mnie odwiedzacie!
report