24 listopada 2014

dziennik

Slawrys
Slawrys

szkodliwy czas

czas pomiędzy cierpieniem a śmiercią to najgłupszy 
okres w życiu. Na nie-szczęście system obdarzył mnie
zasiłkiem socjalnym .. trzy lata zero kasy, a tu masz:
powoli się odkułem ...skarpetki itd odnowiłem. 
Ale korci podżeganie sekty pedoli, patrzę z utęsknieniem
na ich podsuwane linki i odczuwaną presje ”śmierć, przyspiesz, kup i 
przedawkuj” .. mogę faktycznie po latach kupić coś i uciec w wolność.
Reklamy nie pozostawiają suchej nitki na moich marzeniach; 
z uszkodzonymi kręgami i zamontowanym implantem nie mam 
szans w rywalizacji z sektą; liczy się tylko presja ...leki... leki...leki i śmierć.
Jeszcze oglądam buty sportowe i z tego wszystkiego kupiłem 
aparat fotograficzny. Skoro nie mam szans z nimi, to choć trochę lepsze
zdjecia porobię moim rysunkom. Od tygodnia przełamałem niemoc twórczą
i po trzech miesiącach daję radę znowu rysować. 

doremi
24 listopada 2014 o 10:43

rysuj Slawrys, robisz to pięknie, nie dopuszczaj do niemocy...wiem, to często nie jest proste...

zgłoś

Slawrys
24 listopada 2014 o 11:55

co mi z rysowania? marzenia martwe, brak szans na zdrowie ... system i oszustów nie pokonam :) ale trzeba coś jeszcze stworzyć, choćby wbrew codzienności!!!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się