Krew z jadu wyrzygana macicą,
matka, co na piersi obfitej,
szczury chowa, choć
słabe i ślepe, odejdą
jeden po drugim.
Matka czasu wstecznego,
córa absurdu, politowania.
Suka. Po sterylizacji.
Wycięte jajniki gonią po głowach
jej własnej i psów na wpół żywych.
Tej nocy będą spadać gwiazdy,
a po obskórnej, starej
schodowej klatce potoczą się
łby ścięte przez nią samą.
Pisząc umieram,
Pisząc zabijam panne M.
Pisząc członkiem przeszywam
na wskroś
siebie
i ją.
zahaczając lekko,
o jej blade
piersi.
tylko zachaczenie mnie wprawiło w zakłopotanie...może się jednak nie zahaczył i tylko pozostał błąd....nie, jest to krzyk, tylko dlaczego musimy krzyczeć błądząc....;-))) Oh Pan Jabol za Nik i błędy w życiu punktuję....;-)))
zgłoś
dzięki za wyłapanie błędu, aż wstyd...
zgłoś
jak zwykle Jabolu poruszasz sie w grzazkich tematach !!!ale czy kazda kobieta i kazdy mezczyzna jest stworzony do rodzicielstwa?
zgłoś
Wiesz, słyszałem że podobno każda kobieta stworzona jest do rodzicielstwa, i że przychodzi taki moment w jej życiu . Ale raczej nie mi to oceniać.
zgłoś
Zbyt lajtowe, kiepsko, jestem na nie.
zgłoś
Żartowałem, nie wulgaryzuj tekstu używając epitetów, to żaden efekt, infantylizuje tekst zamiast utwardzać, lepsze były by metafory, najlepiej wymyślne, coś czego jeszcze nie było. Twój wiersz jest pisany ciągiem odklepania słowami, brakuje fonetyki tonicznej, brakuje balansu, równowagi panowania nad sposobem przekazywania treści; konsekwencji w formie werbalnej, bryle stylistycznej erystyki retorycznej. Pzdr.
zgłoś
nie mam kontrargumentów :) pozdrawiam.
zgłoś
Mocny:)
zgłoś
jak dla mnie bardzo dobry ,,,,chyba jednak nie kazda chce byc matką
zgłoś