„nie będę za ciebie zapierdalał”
słowa mojego towarzysza broni sprzed 15 lat
Mój zmiennik przeważnie zostawia jabłko w stróżówce.
Ów smaczny owoc zawsze zjadam na swojej służbie.
To piekło dozoru i raj dla więźniów zarazem!
Choć wiem, że grzeszę, do niczego się nie przyznaję.
On wie, że to ja, lecz mi tego nie wypomina...
Raz, stojąc w małej grupce palaczów i kawiarzy,
pomyślałem: „My”. Z nagła żul jął iść w naszą stronę.
Wówczas rzekłem: „Zaczepi właśnie mnie, błystkę Krzyśka”.
Miałem rację. Zgubiłem wątek... Zwykłem go tracić,
gdy matka krzyczy z kuchni: „Podgrzałam bigos!”. Owszem,
nie ma już nikogo, z kim chciałbym mieć coś wspólnego,
ale jestem gotów zapierdalać za cały świat.
Obiad będziesz jadł z podłogi, bo talerz na nią spadł.
W krąg obcy. Robię tu „four years”... Sława czy śmierć Ewom?
27 stycznia 2022
Wrzeciono w przesmyk kądzieli, to już jest tkanie wspólnoty.
report
"O żesz kurewka! Tu się życie toczy. Nikt nie myśli za wiele, a wie, co robić. Ja nigdy nie wiedziałem co robić, więc się wygłupiałem. Kumpla miałem, metalu słuchaliśmy i się wygłupialiśmy. Robliśmy wojny na szczyny. Kto kogo obsika."
report