Przynęta

„nie będę za ciebie zapierdalał”

słowa mojego towarzysza broni sprzed 15 lat


Mój zmiennik przeważnie zostawia jabłko w stróżówce.
Ów smaczny owoc zawsze zjadam na swojej służbie.
To piekło dozoru i raj dla więźniów zarazem!
Choć wiem, że grzeszę, do niczego się nie przyznaję.

On wie, że to ja, lecz mi tego nie wypomina...
Raz, stojąc w małej grupce palaczów i kawiarzy,
pomyślałem: „My”. Z nagła żul jął iść w naszą stronę.
Wówczas rzekłem: „Zaczepi właśnie mnie, błystkę Krzyśka”.

Miałem rację. Zgubiłem wątek... Zwykłem go tracić,
gdy matka krzyczy z kuchni: „Podgrzałam bigos!”. Owszem,
nie ma już nikogo, z kim chciałbym mieć coś wspólnego,

ale jestem gotów zapierdalać za cały świat.
Obiad będziesz jadł z podłogi, bo talerz na nią spadł.
W krąg obcy. Robię tu „four years”... Sława czy śmierć Ewom?

27 stycznia 2022

Weronika
28 january 2022 at 09:49

Wrzeciono w przesmyk kądzieli, to już jest tkanie wspólnoty.

report

Adam Pietras (Barry Kant)
28 january 2022 at 14:08

"O żesz kurewka! Tu się życie toczy. Nikt nie myśli za wiele, a wie, co robić. Ja nigdy nie wiedziałem co robić, więc się wygłupiałem. Kumpla miałem, metalu słuchaliśmy i się wygłupialiśmy. Robliśmy wojny na szczyny. Kto kogo obsika."

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register