29 lipca 2017
poezja
Realność
Podbiegasz z błyszczącym babim latem i na jedwabnej nitce wypuszczasz światło, a ja stoję w nowym miejscu. Słyszę - ach. Jestem mgnieniem w twoim biegu, delikatnym pulsowaniem w przytuleniu. Taka nasza powszedniość.
strasznieś kwantowa..
zgłoś
ja, może dlatego, że nie uczyłam się fizyki :)
Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się
strasznieś kwantowa..
zgłoś
ja, może dlatego, że nie uczyłam się fizyki :)
zgłoś