30 september 2019

poetry

Yaro
Yaro

nocą śnią się demony

leżę całkiem rozbity
jak butelka po winie
szlam dookoła
zarzygane tramwajowe tory
 
uciec stąd
lecz nie mam dokąd
miłość odeszła przybyło lat
w siwych włosach gra wiatr
 
muzyka amok uspokaja
chwile ciągną się latami
nie są piękne
minie nostalgia
naciągam kaptur na garb
 
włóczę się bez sensu
glany pogniły demony w nich
sypiają
lecz ja nie mogę usnąć
bo gdy mi się śnią nade mną
wieczna noc

alt art
1 october 2019 at 09:58

akordianowskie dylematy egzystencjalne..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register