27 december 2018

poetry

Yaro
Yaro

krew i biel

mam prośbę nie patrz na mnie doskonale 
jakby za chwilę sfinalizować miałby się świat
świat o który walczyłem z samotnym sobą 
 
na wargach masz krew 
dotykasz okrutnie moich ramion 
pozostawiając ślad palców 
boli mnie bardziej niż ujemny sen
 
dusza cierpi podkurczona w nicość
w głowie pełno myśli nieprzydatnych
źle życzysz przecież wierzysz 
mi zakazano umierać 
życie wieczne piekłem na Ziemi
 
biała koszula kilka kropli krwi 
ranisz  ciało  i ducha słowem smutnym 
na twarzy z  gramem rozkoszy
pojawiałem się za szybko
 znikam 
w wewnętrznej świadomości
 

alt art
27 december 2018 at 16:15

później ociekając sprawiają wrażenia najosobliwie ostateczne..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register