7 may 2016

poetry

Yaro
Yaro

bez wyjścia

a gdy założą na broń bagnety
po środku ty
marzenia w głowie
 
jak będzie pierwsza myśl
gdy uciec
nie ma dokąd
 
zawsze jest wyjście 
 
powiedz że jesteś niewinny
że to kto inny
 
podwiń rękawy
uderz raz z lewej
raz z prawej
i po zabawie
 
ominie cię cień śmiertelnej 
czyjejś zabawy 
ktoś wymyślił granice 
ktoś powiedział że czarny 
 
biały oszust
biały bezkarny

mała_czarna
10 may 2016 at 06:01

Hmm trochę mnie myli łączenie rymów z bezrymiem... :) ale Twój wybór, Twoja myśl. w czwartym wersie nie powinno być "jaka"? a kara przyjdzie... jak nie teraz to później;) Miłego dnia

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register