7 may 2016

poetry

Yaro
Yaro

w okopach życia

w okopach
w uścisku mrozu
niełatwo się uśmiechać 
gdy tylu chłopaków ułożyło się do piachu
 
ostatni pocisk dla siebie 
nie wierzę w wierność kobiety
 
karabiny sterczą lufami do góry 
na warcie strach podsyca ogień nadziei 
 
mam dość gonitwy myśli
gdzie mój dom
czy mama czeka
przywiozę jej chabry i wrzosy
 
na stole obiad
jedna myśl po głowie
pamiętajcie o mnie
 
kilka lat może dni rzucę pocisk w piach

mała_czarna
10 may 2016 at 06:06

fragmentami zatrzymuje w innych mniej... kiedyś ktoś mi życzliwy i mojemu słowu usilnie próbował wyzbyć mnie z podobnych zestawień dopełniaczowych: uścisk mrozu, wierność kobiety, ogień nadziei, gonitwa myśli.. np. ogień nadziei... jakby był ogień albo sama nadzieja... to jest nawet bardziej wymowne niż zlepek tych dwóch żywiołów... ale jak pisałam... Twój wybór:) Twoje myśli... ;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register