Malujesz mnie
barwą wczorajszych odcieni,
czasami tak po prostu,
od niechcenia,
dodając każdego dnia
kolejną plamę
niczym łatę,
na wytarte życiem jeansy.
Malarz dusz uśpionych
w pejzażu
poranków, wieczorów,
w podróży za szczęściem.
Bezradnie,
czuć tylko mogę
chwile muskane pędzlem,
zimne w wyschniętej farbie,
te wieczne wspomnienia,
w martwym zapisane obrazie.
dobry wiersz -bardzo ładnie zapisany -Szczęśliwego Roku życzę i dobrego pisania :*
zgłoś
dziękuję, ja również życzę powodzenia :)
zgłoś
dziękuję za poradę, wszystkie są cenne, jednak osobiście nie czuła bym tego bez właśnie słowa kluczowego dla mnie oczywiście ..dusz-a
zgłoś
to prawda jest odnośnik do mojej myśli :) może czasami przesadzam z nadmiarem ,,uczuć,, ale,,ten typ tak ma,, :)
zgłoś
Musi być dusza? Nie mogłoby być - "malujesz mnie"? niechcenia - literówka
zgłoś
tak malujesz mnie jest dobre :)
zgłoś
dziekuję
zgłoś
Malarz dusz, znam ten stan :)
zgłoś
:)
zgłoś