16 października 2011
To tylko pomyłka
Zaglądasz mi do duszy,
przez okna moich zmartwień.
Niby przypadkiem pukasz
i milczysz.
Ja wiedząc,
że z życia powinnam się rozliczyć,
czekam,
nadsłuchując kroków.
Zawsze cierpliwy,
już stoisz pod drzwiami,
a ja, potrzebuje jeszcze chwilę,
by sekret ukradkiem schowany,
otworzyć.
Nie chce w pośpiechu,
z garstką wspomnień w ręku,
samotnie odchodzić.
Przygaszony ogień już martwy
i mój oddech zanika znowu.
Przewracam kartki notesu,
to nie mój czas,
ktoś pomylił daty,
z uśmiechem zasypiam.
24 stycznia 2026
tetu
24 stycznia 2026
Arsis
24 stycznia 2026
violetta
24 stycznia 2026
Trepifajksel
24 stycznia 2026
Yaro
24 stycznia 2026
sam53
24 stycznia 2026
wiesiek
24 stycznia 2026
Bezka
24 stycznia 2026
Przędąc słowem
24 stycznia 2026
dobrosław77