23 grudnia 2015

poezja

agnieszka_n
agnieszka_n

blisko

najpierw musi zakłuć w piersi zostać puste miejsce dopiero później jest stół gdzie makiem siejesz ciszę
która odwodzi od chłodu wystarczy schować się w sobie na wzajem zaszyć dziury cienką igłą niby ramię gwiazdy
to nie tak że nas mniej zimnu dobrze w bieli niczym dziecku byleby tylko nie płakało za bardzo
bolą przymarznięte łzy więc niech przyjdą ludzie co mówią głosem podobnym i będą najbliżej
jak płatek przy płatku z zaśnieżonej plaży albo odświętnej koronki

niech ktoś dla kogoś rozkołysze miód znajdzie rękawiczkę do pary a łuski
błysną wnet na szczęście w oczach dziewczynek z zapałkami i zadrżą kręgosłupy
zrośnięte z  mroźnym powietrzem chociaż ciepła w tym kręgu aż nadto
to za każdym razem inne zalepi łzę w pierogowym cieście nakarmi na zapas choć bywa że skarci
matczynym wzorem wciśnie za pazuchę dwunaste dziecko stróża bo nie istnieje żaden powód do miłości


W tym wyjątkowym czasie życzę wszystkim bliskości bez względu na jakąkolwiek odległość... :) ;*

zuzanna809
25 grudnia 2015 o 21:34

... tak, Agnieszko - bez względu na odległość. Pięknych świąt i i takiegoż nowego roku życzę...:)))

zgłoś

28brrr10
25 grudnia 2015 o 23:16

niech ktoś kogoś rozkołysze, słowem ,czynem, uśmiechem aby wypełnić pusty frazes wesołych świąt

zgłoś

agnieszka_n
26 grudnia 2015 o 19:03

Dzięki! Wszystkiego dobrego :).

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się