Wszystkie kontrasty
skupione w oknie na podwórze,
przez które tęsknisz za życiem
w kolorach..
Nawet obsypujących się przy każdym
wstrząsie struktury, drżeniu figur
retorycznych.
A on pisze długie listy – do nie wysłania,
skoro brakuje znaczków w odpowiednich
barwach tęczy.
Bo te płowieją szybciej niż konstelacje
i horoskopy. Pozostają obietnice,
we wszystkich odcieniach sepii.
w popiele jeszcze szeleszczą słowa listów tamtego tysiąclecia, kiedy łudziliśmy się definicjami normalności; czyjeś warkocze w ogrodzie..
zgłoś
a może wysłać bez znaczka...z wiatrem polecą ...
zgłoś