uwiązane smyczą codzienności
szczekamy coraz głośniej
aż gardła chrypną do szeptu
psipan gdzieś za zakrętem nie słyszy
patrzymy na mokre schody - bosi.
uwiązane smyczą codzienności
szczekamy coraz głośniej
aż gardła chrypną do szeptu
psipan gdzieś za zakrętem nie słyszy
patrzymy na mokre schody - bosi.
dlaczego tak rozpaczasz Awatar? nie lepiej przegrysc smycz...i ruszyc wlasna droga...
zgłoś
Biedny peel x2:)
zgłoś
Jesień = pieska pogoda, coś w tym jest.
zgłoś
dzięki za kom., łańcuch nie do przegryzienia, pozdrawiam
zgłoś