14 october 2010

na bruk

chłód nawleczony w rękaw
przykrótki
oddech nie zrywa pajęczyn
z okien wygląda autobus
pośpieszny gest
z dłonią w górze
kreślę krzyż na wysokości
ust nie przykładam
do ust
wkładam kapelusz
i skręcam
kostka po kostce
lecę 


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 6 | rating: 0/8 | report | add to favorite

Comments:

An - Anna Awsiukiewicz,  

hmmm--fajny wiersz:)

report |

Margot,  

B. dobry wiersz. Pozdrawiam :)

report |

Jarosław Trześniewski,  

Swietna gra słow. Bardzo.

report |

LadyC,  

Kłaniam się Jarku czapką do ziemi. Pani Annie też :)

report |

Wanda Szczypiorska,  

Który dzisiaj? Dopiero szesnasty? A ten wiersz poleciał porwany przez trumlowy górski potok. Dla mnie to jest wiersz poranny. Nie dlatego, że był pisany w pośpiechu przed wyjściem do biura, bo nie był, ale jest w nim atmosfera niepokoju przed tym, co się wydarzy. (krzyz, kapelusz, bieg po kostkach)

report |

LadyC,  

Pani Wando, dziękuję za komentarz. Bo to jest właśnie taki wiersz poranny.

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register