powroty Jacka Kaczmarskiego- cień epitafium

od dwudziestu lat czytuję poetę
z emigracji wrócił- wiem bo pisał
pamiętam też śmierć, nagrobek, gazetę
nie zgadzam się na to do dzisiaj

czas udając że płynie- wciąż zwleka
na sznurze bez pętli więc wiszę
i czekam na słowo człowieka
który więcej już nic nie napisze

wśród rąk odrąbanych i stosów pogróżek
przez tunel co kułes na trasie wschód zachód
gdzie tchórz bohaterem a bohater tchórzem
wracałeś po latach z nadzieją bez strachu


by kasać rękawy i zacząć od nowa
coś co przecież nikogo nie zbawi
spis trenów ofiarnych i list rozczarowań
ze trudniej człowieka niż państwo naprawić

choć ciężki swój przeszedłeś chrzest
twe słowa sumiennie się kurzą
ludzie miast słyszeć "król nagi jest"
widzą tylko że piles za dużo

wracasz jednak rok po roku cal
między nich gdzie-choć w łeb strzel
czarna z obaw się ziści
w sercach za komuną żal
w głowach ciągle peerel
w snach już  kapitaliści
teraz  już w niebycie ciał
z czerwienią zmieszaną biel
pamięć chcę wyczyścić


spij więc spokojnie już bez zmartwień czyichś
co były za życia jak pod nogi kłoda
które jak z pętla kamień u szyi
wyklętych znajdą i na antypodach

niech cię nie budzą wielkie krzyki małych
którym dziś zbędna jest prawda twych nieb
nie chcą by słowa ciałem sie stawały
dziś im wystarczą igrzyska i chleb

śpij więc już poza dobrem poza złem
requiem! requiem! requiem!

Towarzysz ze strefy Ciszy
4 kwietnia 2011 o 09:51

mam nadzieje z poeta i czytelnicy mi wybacza zageszczenie parafraz i zaczerpniec w tym tekscie. taki byl szak zamiar. w zblizajaca sie rocznice odejscia Czlowieka taki moj ku niemu uklon z holdem...

zgłoś

Sara
4 kwietnia 2011 o 11:51

dlaczego niektóre rocznice muszą być takie smutne?

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
4 kwietnia 2011 o 18:55

smutne i bolesne dluzej sie pamieta generalnie...

zgłoś

Sara
4 kwietnia 2011 o 18:56

generalnie brzmi bezdusznie

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
4 kwietnia 2011 o 18:59

bezdusznie raczej bym powiedzial ze brzmi cisza zapomnienia w jakiej sie powoli Kaczmarski zanurza

zgłoś

Szel
4 kwietnia 2011 o 14:15

nic wiecej nie powiem Cieniu!! uwielbiam sluchac kaczmarskiego:)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
4 kwietnia 2011 o 18:51

moze uda nam sie uslyszec echa dialogu artystow ponad czasem do ktorego i Kaczmarski pare zdan dopowiedzial...

zgłoś

Magdalena BLu
4 kwietnia 2011 o 18:36

Kaczmarski to geniusz, a każda piosenka jest miniopowieścią. Kiedyś poszłam na koncert i znałam każdy utwór na pamięć, a on nawet nie spojrzał w moją stronę, chociaż siedziałam blisko:) Szkoda, że data 10 kwietnia kojarzy się zdecydowanej większości Polaków, niestety, nie z Jackiem Kaczmarskim. Fajnie, że przypominasz:)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
4 kwietnia 2011 o 18:54

przenikliwosc jego spojrzenia i zdolnosc wylapywania masowo przeaczanych istotnych szczegolow imponuje mimo uplywu lat... ja na koncert sie nie zalapalem niestety ani razu ale nie przez to ze bylem za mlody. ot tak wyszlo i tyle. zal trwa do dzis. co do wiekszosci Polakow to nie dosc ze 10 kwietnia nie kojarzy sie z nim wcale to jeszcze do tego rozmijanie sie z przekazem tekstow udowadniaja nagminnie i na porazajaca skale, niewyobrazalny kalber. ponure to... ale oz... nawet jesli bede w tym sam- i tak zapale za czlowieka swiece w rocznice

zgłoś

Darek i Mania
4 kwietnia 2011 o 19:03

wiersz spełnia swoją rolę ,czyta się płynnie i z zadumą -w "odrabanych" zabrakło ogonka

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
4 kwietnia 2011 o 20:39

mam ndzieje ze przez taki wiersz Kaczmarski wroci tutaj na chwile chociaz piosenkami, wierszami... chociaz wiem ze los nut losem glosu...

zgłoś

Sara
4 kwietnia 2011 o 19:17

można prosić o jakiś link mocny do wspólnego odsłuchania okazyjnego? (ja lubię te słowa z piosenki Artyści: `Taniec śmierci ominął i tak nieśmiertelnych i znów dla naszej wiruje korzyści`)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
4 kwietnia 2011 o 20:40

zwazywszy komu byl dedykowany ten utwor to ja go nie odczytuje promieniscie....

zgłoś

x
4 kwietnia 2011 o 19:19

Ty Dju wszędzie znajdujesz taniec albo taniec znajduje Cię

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
4 kwietnia 2011 o 20:55

poki nie jest to taniec na grobach- niech trwa....

zgłoś

Sara
5 kwietnia 2011 o 07:38

na grobach marzeń?

zgłoś

Sara
4 kwietnia 2011 o 19:19

można prosić o jakiś link mocny do wspólnego odsłuchania okazyjnego? (nie o tańcu)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
4 kwietnia 2011 o 20:49

http://stormbringer.wrzuta.pl/audio/8TQQthrfqXh/19._kaczmarski_gintrowski_lapinski_-_siedem_grzechow_glownych

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
4 kwietnia 2011 o 19:19

Hmm--chyba zacznę go słuchac na co dzień, a nie od święta:)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
4 kwietnia 2011 o 20:40

polecam. zwlaszcza godne uwagi sa utwory napisane po upadku prl. bardzo malo z nich chce sie starzec...

zgłoś

Paganini
5 kwietnia 2011 o 14:08

Pan Kaczmarski myślę przez wielu uznawany jest za wielką postać, przeze mnie również. Twój wiersz Towarzyszu bardzo na tak, dla mnie rewelacja :) Pozdrawiam.

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
5 kwietnia 2011 o 16:54

milo mi to slyszec Skrzypku. brzmi jakbym nie sam mial palic swiece w rocznice...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się