23 april 2020

“most samobójców”

spotkałem cię tam ten jeden jedyny raz pierwszy
na tej trudnej mapie świata
stałaś na tym mostu podłego  miejscu najszerszym
jak ktoś kto nigdy jeszcze nie latał
 
skrzydła rozpostarłaś dumnie  na świat cały prawie
jakby nikt ci ich jeszcze nie złamał
stóp balans na balustradzie jak to robią żurawie
ale to jeszcze nie był dramat

podszedłem do ciebie śmiało nawet można rzec blisko
jak pocisk do głowy skazańca
jakbym dla rąk Piłata bywał wody misą
jak do mordy psiej krata kagańca
 
była sekwencja spojrzeń w oczy milczące
i świata cięcie na plastry cieńkie
myśli tamy pękały od palenia brązem
rozumem sercem okiem i szkiełkiem

tę rozmowy dakadę na tamtej poręczy
co świat bielą kokonów utkał
której echem i drganiem głowa wciaż dźwięczy
zapamietam być może do jutra

potem skoczyłaś nagle w rozwarty odmęt
gdy dąć w żagle zaczął ci żywioł
w jednej chwili straciły kształty i formę
wszystkie myśli których przecież nie było

i teraz stoje i patrzę jak wzbijasz się wyżej
jak lecą wraz z tobą twych dzieci dwa cienie
ręce wiotko objęły świat cały krzyżem
a mi serce przebiły zdumieniem
 
przysięgnij że nie wybaczysz mi  swoją duszą
obojętnie gdzie teraz jesteś
że proroctwa moje cię nie poruszą
chociaż już zagięły przestrzeń
 
i teraz z każdego piętra co w trójcy mijasz
ślesz mi jakąś kartke zbędną
w której mocno nadzwyczaj jak w pętli szyja
podkreślasz że nie wiem co to jest jedność
 
w  snach śmiałych wyśnionych w tą czerń nocy szczerą
nie śmiałbym przypuszczać nigdy
źe w zgiełku tych żali dzielenia przez zero
zawalę się ja wraz z tym mostem z dykty


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 4 | rating: 0/3 | report | add to favorite

Comments:

alt art,  

odnoszę wrażenie, że to "spotkanie" jana lechonia spolszczone przez jakiś niekoszerny translator komputerowy; w oryginale było to jakoś tak: dzi­siaj nocą sa­mot­ną, spę­dzo­ną bez­sen­nie, po pro­mie­niach księ­ży­ca, ja­kimś dziw­nym tchnie­niem, sam nie wiem, jak się na­gle ock­ną­łem w ra­wen­nie; i z daw­no utę­sk­nio­nym spo­tka­łem zwi­dze­niem; przez otwar­te ktoś okno grał ci­cho na fle­cie, i wiatr lek­ki woń przy­niósł du­szą­cą, upoj­ną - jak w mi­stycz­nym w nią sze­dłem wplą­ta­ny bu­kie­cie, pod nie­ba wy­iskrzo­ną ko­pu­łą do­stoj­ną; nie ma nie­ba i zie­mi, ot­chła­ni, ni pie­kła; jest tyl­ko be­atry­cze, i wła­śnie jej nie ma..

report |

Towarzysz ze strefy Ciszy,  

znowu waszmosc mi nieobycie na salonach wytykasz...

report |

alt art,  

lechoń z tego powodu skoczył z dwunastego piętra hotelu hudson w nowym jorku..

report |

Towarzysz ze strefy Ciszy,  

u mnie ktos inny skoczyl, ja zostalem

report |



other poems: Wielka szachownica, Raj że fiber, Tysiąc wierszy do nikogo, Pierwszy list do Franciszka Kamińskiego, Krzyk aż po Kresy, Teoria płaskiej ziemi, Pięć przykazań dość dzielnych- wojna z żywiołami o ciężką wodę, White poem matters, Czasy ostateczne, Trzy krzyże nad Czerwonym Jeziorem, Wysyp poetów, the bata, "ja będę Miasto", Sklepienie bieskie, “niegotowi do odwrotu”, legenda o krnąbrnym kurierze nadziemia, "list do nieznanego brata", "sztuka pisania", “most samobójców”, “ku chwale obczyzny”, “dziesięć na dziesięć”, “radioaktywny popiół”, indigo child, pamięć wody, wio senne przesilenie, cytadela, zaraza czyli niedomilczany międzywiersz, Oaza szczęśliwości, Nobel dla Kaganowicza, Motylek, Obława V i pół- rozważania o wilkościach, apel podległych, Morituri te salutant, Amortyzacja niebytu, Ukraina jak krew błękitna, to se ne da pane Havranek, tour de Pologne, List do nieznanej Poetki, nieomylność cieni, cztery strony czasu, raport z wolnego Miasta, najczarniejszy ze snów (lecz nie wybudzaj mnie tak, proszę), błogosławieni ci którzy nie śpią, pół stworzenia świata, księżyce, horyzont zdarzeń, blitzkrieg (english version), modlitwa na Obcej Górze, haiku na orła białego, niepamiętnik wyryty na ścianie lochu, kłamca, ożywienie, na pustym stole odpowiedź na zew ku świętym wojnom, tornado, prawdy słów exodus, gdy wreszcie runie kruchość tych naszych dni, matczyna duma, o krzyż walczyliby do upadłego, plecami do słońca, ani ani, megaplagiat-pseudolimeryk. raz dwa trzy i... gramy, pakt podpisywany przemilczaniem, ślepe zaułki, życie w twierdzy (ekfraza- wieczorny spacer), o złym prowadzeniu sie Polek na wyspach, żaden to wyczyn jeść skorpiony na pustyni, powroty Jacka Kaczmarskiego- cień epitafium, ogniste noce, żongler, zachwyt babci, motyl (ekfraza- teraz cisza), stoję twardo, zdjęcia, blitzkrieg, zły sen- ekfraza wodny stworek, co wieczór przed snem, więcej ze śmiercią w to nie zagram, krótkie spięcie, spacer z psem (ekfraza-daleka droga do...), rozmowy moje (3), pamiętniki, tratwa (ekfraza asuańska), symetria głupców, uścisk dłoni (ekfraza x7), codzienna powódź tysiąclecia, skurwieniec, drugi powrót, prawda pije do dna, o jeden zwrot za daleko, praca zespołowa, bliskie spotkania, pseudohaiku- moc tekstu, rozbłysk sezonu, bezjad- epitafium dla żywych, stacja piętnasta, poszła w las?, do trzech razy sztuka, moja europa, raj dla wszystkich, rozstrzelanie ciszy, pierwsze słowa, raz w życiu, rozmowa z Berettą, parę dni, dwa i pół, popioły, każdy ma swoj pacyfik, schodzę, apel, rozwój nauki, spóźniony tramwaj, pakt, Gajcy, lustro, erotyk z życia wzięty, druga odsłona ciszy, moja wizyta u dziadka, glimps, zderzenie światów, linia życia, list, twórca świata, 17 września, taniec zwycięstwa, nie lubię jak księgowy dzwoni, żar poezji, czekanie na nałóg, cholerna spelluna, matka ziemia, głosy słowa szepty, o powstańcu warszawskim, bezpańska chwała, list do Williama- z toastem, szklane drapacze chmur, moja głowa, drugie dno czyli wódka Nostradamusa, piekielny socjalizm, przejazd przez..., trójkami do czyśćca szli, odpowiedź na miarę skarbu, nasza mała stabilizacja, człowiek z nikąd, młody gniewny, średnia krajowa, anioł cyklonu, matematyka ściśle, rany otwarte, strach, żart z młodych lat..., mój las,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register