14 december 2010

percepcja

na jawie pustą szarość dni zatruwa
odór śmietniska porzuconych nadziei
brzęczącego natarczywymi wyrzutami
za głupi lęk przed realizacją marzeń
 
sen otwiera obrazów barwne albumy
przeglądane w pasmach nastrojów
zaznaczonych na czarnej skali niebytu
porozumiewawczym mruganiem gwiazd
 
żaden z pięciu zmysłów nie ujawni
pory na ostateczną rezygnację
a ten szósty umocowany nieoficjalnie
wciąż tylko mami odmianą losu
 
już czas by posługując się odwagą
zamiast niepewnych przesłanek
dokonać wyboru właściwej chwili
na indywidualny koniec świata



number of comments: 4 | report | add to favorite

Comments:

Withkacy,  

Bardzo mi8 sie podoba

report |

Towarzysz ze strefy Ciszy,  

czuc jak drza indywidualne swiaty. a zaden z nich nie jest nieskonczony...

report |

Margot,  

Wiersz mi się podoba, poza jednym słowem: mami. Mam na nie alergię, ale to już całkiem inna historia :). Pozdrawiam :)

report |

PanJabol,  

lekko pachnie autodestrukcją. jestem na tak.

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register