14 czerwca 2019

poezja

monachus
monachus

ignis

stulecia zamkniętych powiek
zatracił się w pysze człowiek
 
Patrzyłem, aż wzniesiono trony,
Starowieczny zasiadł.
Jego szata była biała jak śnieg, a włosy Jego głowy jak czysta wełna.
Jego tron - płomienie ognia,
koła zaś jego - płonący ogień.
Strumień ognia wypływał
i tryskał przed Nim.
Tysiąc tysięcy służyło Mu,
a dziesięć tysięcy dziesiątków tysięcy stało przed Nim.
 Księga Daniela
7,9-10
 
 https://www.youtube.com/watch?v=G-zLx5JVMVE

alt art
14 czerwca 2019 o 17:39

tej nocy szczekali na wiatr do kielicha językiem sądu ostatecznego; pogłębione wyrazy dźwigały trwogę wokół szyi; rozliczą granice dopiero pogrzebani posłańcy..

zgłoś

byłem...
14 czerwca 2019 o 18:10

Paranoja...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się