stulecia zamkniętych powiek
zatracił się w pysze człowiek
Patrzyłem, aż wzniesiono trony,
Starowieczny zasiadł.
Jego szata była biała jak śnieg, a włosy Jego głowy jak czysta wełna.
Jego tron - płomienie ognia,
koła zaś jego - płonący ogień.
Strumień ognia wypływał
i tryskał przed Nim.
Tysiąc tysięcy służyło Mu,
a dziesięć tysięcy dziesiątków tysięcy stało przed Nim.
Księga Daniela
7,9-10
https://www.youtube.com/watch?v=G-zLx5JVMVE
tej nocy szczekali na wiatr do kielicha językiem sądu ostatecznego; pogłębione wyrazy dźwigały trwogę wokół szyi; rozliczą granice dopiero pogrzebani posłańcy..
zgłoś
Paranoja...
zgłoś