poetry

poetry
Satish Verma

Satish Verma, 18 january 2021

Missed Adventures

The waves
had brought me to you.
Do not be gentle to time.

Lower the songs
into a mass grave,
as the violence spreads.

This time-travel
will take you to panic attacks.
Blackness moves very fast.

Hypoxia.
Photons will take you
to fading sun.

Glitterati,
now hurts. You cannot
haul the gift of reeds.


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


Satish Verma

Satish Verma, 17 january 2021

In Quiteude

I walk towards you-
till it hurts.

In moment of nemesis
I set you free,
and deceive me.

You look beyond me
and become blind for the road.
Life starts drifting away from
each other to discover the meaning
of truth.

We may not meet again,
behind the faulted moon,
groping for light.

You always knew-
I was not you. A miniature
vice- religion apart,
had become a river between us.

I won't swim again.
Buddha smiles with alacrity.

ShareShare In Quiteude


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


Satish Verma

Satish Verma, 16 january 2021

Unhooked From Space

The cat had the feral
look. The home was
burning. Drag of
day to day dying
unceremoniously.

Nowadays the god lives outside
the temple. You don't have patience.
Some zealotry?
A siren song?

I was not in any trinity
of god, man and beast.
On the remote trail you will
find my blood-soaked footprints.

Instead of emptiness
I have filled myself with grief.


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


Satish Verma

Satish Verma, 15 january 2021

Of Heaven Aside

The intimate god,
versus the body of slain faith,
was not ready to bring in the rains.

What quality was the substance
in shadows, while you were
reigniting the inquest?

The space was shrinking
noiselessly. The nest―
was crowded. You would not

place your frame on the wall.
This happened, which
was, not supposed to happen.

The eyes don't blink.
You are looking straight in the
glass of elegy. Why coming and going

of a name should affect the masses?


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


Satish Verma

Satish Verma, 14 january 2021

Do Not Throw The Stones

Living in a wax palace
and deliberately―
firing it.

The beseeching fault
of life. It demands pure
blood.

Self-consciously I
pick up the glossy cowries,
with beautiful patterns
and play my childhood.

How come, the style
remains the same as that
of a butcher or a saint?

The humiliating defeat
in the hands of a dirty character―
becoming a class.

The cradle rocks. A new―
born theme is thrown out.


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


Satish Verma

Satish Verma, 13 january 2021

Of Revenge

Half night of insomnia
half night magma
you never go quiet.

Tremors of blaze
enter the veins.
Moon was crazy.

The graveyard.
First you dig up the hole.
Shot, then you are tossed inside.

A copper in the tank,
you sleep past the belly.
Vessel in vessel, you are dead.

Like a relic, you carry
your head, looking chasing
the cottonwood tree.


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


RENATA

RENATA, 12 january 2021

wielka miłość =dramat

przyszedł nie wiadomo skąd
zadziwiająco boski
uzależniła się
zdana na jego łaskę i niełaskę
jak pies na kiełbasę

wprowadza się mówi mam kasę
jakieś zaskórniaki jakiś spadek
mieszka i nie płaci
jest połączeniem boga z diabłem
i najwyrazniej długo trwa czasem
spadanie ze schodów

zalękniona mysz
rozbrojona do granic
szmacona za nic
i nawet zmuszana
do pracy w knajpach
gdzie łapią za dupę
chamy przygłupie

pięść spadła pod oko
kiedyś z grubą warstwą pudru
padło przepraszam
teraz czarne okulary usiłowały
przykryć grozny obrót sprawy

on kocha jak wariat
często komisariat
dołki kopie
lecz ona szalona
znów ze schodów spadła

ktokolwiek wie że spada pięść
reaguj
nie czekaj następnego razu
złe miejsce cztery ściany
mysz ducha wyzionie
a niedżwiedz pijany


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


RENATA

RENATA, 12 january 2021

ta trzecia

jego głos jego dotyk
chwile uniesień
całkowite przepołowienie

słodkie usta słodkie kłamstwa
chwile wiary
pustka czekania

mógłby być rozerwany
na dwie części
obietnicy nie spełnił

żona z rakiem gryzie ziemię
niech jej zresztą lekka będzie
on miał teraz być już całkiem tu
a mimo wszystko zwiał
bo jak zawsze ta trzecia oszukana


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


RENATA

RENATA, 12 january 2021

historia serca warta

Byłaś serca biciem
wiosną latem życiem
lecz gdy Twoja gwiazda zgasła
pojawiła się Zuzanna

Przyciągnęła serce nitką
do kłębka
choć była zamężna

mąż francuz zazdrosny
śmiercią grozi w desperacji
kochanek się śmieje
wszak to niepoważne

Nad Zuzanną klątwa ciąży
czy to może zabobony
była serca biciem
Harlekinem

ktoś próbuje przewidzieć
echo zbrodni niesłychanej
osiem kul dostał kochanek
i ona się rzuciła ta przyczyna

własnym ciałem zasłoniła
nie przeżyła
mąż poszedł na komisariat
zabiłem człowieka powiada


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


Satish Verma

Satish Verma, 12 january 2021

Losing Oneself

What would you give
when I ask for nothing?

A mysterious lineage
of the soul. It has no sequence,
no flesh, no body.
I was heading towards the edge.

Did you know the perfect
no home? It has no crumbling walls,
no hurting windows. The gray roof of sky?

The earth, the damaging
winds. An hour of awareness
in wait. You start
exploring jinxed mind,

hearing voices, but no words.


number of comments: 1 | rating: 0/1 | detail |



10 - 30 - 100  

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register