5 czerwca 2010

poezja

Rafał Muszer
Rafał Muszer

***

Opadłem bezwładnie na kamienne dno.
Tafla wody bezpiecznie przykryła stygnący,
korpus skutecznie go znieczulając.

Piasek krępuje ręce. Jestem tak samo
bezpieczny co bezbronny. Pseudo
dekadencki w swoim niejednoznacznym
położeniu na granicy środowisk i bytów.

Unoszę się z każdą falą o kilka centymetrów
w głąb. Nie kontroluję lewitujących kończyn.
Staram się całkowicie zapanować nad oceanem.

Rmk
10 czerwca 2010 o 08:30

Czyli destrukcyjna wyrozumiałość. Ja tam, ze swej strony, tutaj autorskiej, liczę na tolerancję, chociaż może nie bez granic, ale mój świat wierzę jest lepszy... Pozdrawiam serdecznie i z troską.

zgłoś

Rafał Muszer
10 czerwca 2010 o 18:21

każdy świat jest inny. Ani lepszy, ani gorszy.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się