29 kwietnia 2010

poezja

Rafał Muszer
Rafał Muszer

o Przechodzeniu na drugą stronę

Odkrywam na skórze nowe rysy.
Drobne zadrapania pod powierzchnią.
Pozostałość po nie ukończonym w porę ruchu.

Światło stopniowo traci inicjatywę,
ustępując pod naporem mrużonych powiek.
Rzędy krzeseł przybierają nocne odcienie.

Odkładam przeterminowaną gazetę
na stos nieistotnych wydarzeń.
Napinam mięśnie płuc,
zbierając w jednym oddechu,
całe przetrawione powietrze.
Bilans strat i dokonań oscyluje,
wokół kłopotliwego remisu.

Zostało już tylko kilka godzin,
zanim jutro od nowa będziemy,
przewracać dzień na drugą stronę.

Kasia P.
30 kwietnia 2010 o 09:49

Bilans strat i dokonań oscyluje, wokół kłopotliwego remisu. oj tak... ;)

zgłoś

Sophie
14 września 2011 o 20:47

Oniemiałam.

zgłoś

Rafał Muszer
26 września 2011 o 14:25

na zawsze?

zgłoś

Konrad Redus
14 września 2011 o 20:57

wchodzenie do jutra

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się