Niewinne kłamstwa

jak piękne może być kłamstwo
obrane w egzaltację
i sztuczny urok krzyku
 
a przecież się lubi
jak drą mordy ze sceny
i wyciągają z środka
nieznane wrażenia
 
rzucają na brzuch i na boki
a potem ten głęboki oddech
i szept
 
cichuteńko podnoszą biodra
i kokieteryjne spoglądają
zza paznokci
 
czasem rżną cwaniaków
a czasem pustych idiotów
i tak pierdolą od rzeczy
 
kocham aktorów
bo nie ma większych kłamców
a przecież mistrz musi być najlepszy

Wanda Szczypiorska
14 sierpnia 2010 o 19:33

Zaiste

zgłoś

Laura Calvados
15 sierpnia 2010 o 10:44

bezsensowne wulgaryzmy. nie

zgłoś

Wanda Szczypiorska
15 sierpnia 2010 o 10:57

Wulgaryzmy (bardzo przyzwoite) siedzą tu jak cegły w murze. Bez nich by się wiersz rozwalił. Też tak czasami myślę o aktorach, a nawet dość często.

zgłoś

Jarosław Trześniewski
15 sierpnia 2010 o 20:14

Jak pani Wanda. Tylko obrane widzę jako "ubrane" .Panie Radku ma pan zadatki. Oby dalej.

zgłoś

Przemko Janiszko
15 sierpnia 2010 o 23:38

Paradoksalnie, każdy z nich chce być prawdziwy.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się