Ulica

*   *   *
 
brudna ulica
z bezdomnym w powietrzu
jak gdyby nic
przeraża cuchnącą wonią codzienności
 
perwersyjna bielizna prostytutek
wieńczy żelazne ogrody
grzesznej przepaści
wyuzdanej gorącą nocą
 
szare ołtarze
cynamonowych krzewów
landara cielesnych marzeń
ukrytych pod czarną stertą
 
i pies bezpański
skomlący z bólu palącego ognia
co nawet na mnie
nie patrzy

Przemko Janiszko
13 sierpnia 2010 o 13:18

Taki wydumany język, to chyba tylko u pana na ulicy, cuchnąca woń grzesznej przepaści i skomlący z bólu palący ogień. RANY!!! patos tautologia=kosz pzdr

zgłoś

Jarosław Trześniewski
13 sierpnia 2010 o 19:00

Zdecydowanie do poprawki , szyk przestawny nie bardzo tu sluzy. bezdomni jakos nie przerazaja, bezdomni stali sie zwyczajnym elementem... ,prosze przemyslec bo mozna jeszcze tekst uratowac. Pozdrawiam

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się