Zaszył swe oczy słowami innych ludzi
odziany w szatę z marzeń i nosząc berło
wykute z czarnej stali realizmu
zawył swój testament do księżyca
bo tylko on potrafił go słuchać.
zwieszał głowę łamiąc sobie kark
codziennie i conocnie, klęcząc
przed samym sobą w pogardzie
do samego siebie, nie licząc już
jak wiele zawdzięcza innym.
Bo nie istniałby w swej otoczce boskości
bez fali umysłów i zupy neuronów
usilnie wmawiających dookoła o jego cudzie
jakim było stworzenie świata i nas samych
do bólu podobnych jemu. I jego do nas.
gimnazjalne, pełne patosu, niefajne pisanie. na piosenkę dla początkującego zespołu metalowego nada się, na wiersz- nie.
zgłoś
więc zminusuj i zapomnij.
zgłoś
Raczej nie bawię się w plusy i minusy, piszę jedynie szczere komentarze. Zapomnę- to ma Pan jak w banku. Aha- za (najczęściej krytyczne) komentarze ,,odgryzają"się jedynie osoby niemające dystansu do swych wypocin/ twórczości (niepotrzebne skreślić), jakoś tak utarło się na portalach z wierszmi, że to nie uchodzi :)))))). Poza tym - nie przypominam sobie, abyśmy pili ,,brudzia" Panie Robercie.
zgłoś
*wierszami
zgłoś