Czarna encyklika

Zaszył swe oczy słowami innych ludzi
odziany w szatę z marzeń i nosząc berło
wykute z czarnej stali realizmu
zawył swój testament do księżyca
bo tylko on potrafił go słuchać.

zwieszał głowę łamiąc sobie kark
codziennie i conocnie, klęcząc
przed samym sobą w pogardzie
do samego siebie, nie licząc już
jak wiele zawdzięcza innym.

Bo nie istniałby w swej otoczce boskości
bez fali umysłów i zupy neuronów
usilnie wmawiających dookoła o jego cudzie
jakim było stworzenie świata i nas samych
do bólu podobnych jemu. I jego do nas.

Florian Konrad
1 may 2011 at 21:58

gimnazjalne, pełne patosu, niefajne pisanie. na piosenkę dla początkującego zespołu metalowego nada się, na wiersz- nie.

report

Robert Hiena
1 may 2011 at 22:00

więc zminusuj i zapomnij.

report

Florian Konrad
1 may 2011 at 22:06

Raczej nie bawię się w plusy i minusy, piszę jedynie szczere komentarze. Zapomnę- to ma Pan jak w banku. Aha- za (najczęściej krytyczne) komentarze ,,odgryzają"się jedynie osoby niemające dystansu do swych wypocin/ twórczości (niepotrzebne skreślić), jakoś tak utarło się na portalach z wierszmi, że to nie uchodzi :)))))). Poza tym - nie przypominam sobie, abyśmy pili ,,brudzia" Panie Robercie.

report

Florian Konrad
1 may 2011 at 22:07

*wierszami

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register