Onanizując swój umysł
obśliniłeś całą duszę
w dziwnym odruchu radości
gdy powoli defekowałeś
swoje dawne zmysły
A dziś na nowo chrapiesz
tym co drażni innych
zaś dla ciebie śpiewem
idących na rzeź dzieci
zaglądających do komina
Żyłka wychodzi wtedy
na myśl o otoczeniu
jakie zabiera ci ostatni
tlen, jaki ci został
Po ostatniej krucjacie
Wie Pan, tu się nie ma co cackać, bo to portal poetycki, a nie żłobek. To jest po prostu koszmarne do entej potęgi. Po prostu jakaś paranoja, niestety.
zgłoś
Pani Mirko, żłobek? Uważa Pani, że na tym portalu poetyckim są lepsze wiersze? Według mnie, właśnie ten jest świetny i jeden z nielicznych, godny przeczytania. W lapidarny sposób potrafi wyartykułować wszystkie bolączki dzisiejszego życia wspólnotowego, jakimi są np. portale poetyckie. Czyż poeta dzisiejszy nie „onanizuje” swojego mózgu, zamiast myśleć? Czy perwersyjnie nie „obślinia” swojej duszy, zamiast żyć duchowo? Czy zamiast kochać fizycznie swojej Muzy, nie uprawia brudnych ablucji? Czy niedojrzałość to nie dzieci, idące w dym, za friko marnujące swoje szanse życiowe? I czy krytyczne spojrzenie na to wszystko nie powoduje społecznej anatemy, atmosfery w której człowiek się dusi, tak jak w takich komentarzach, jakie dała tu Pani?
zgłoś