zamknie oczy
nagość dłoni rozebranych z młotka i dłuta
może peszyć
uwięzionego w lipowym klocku ptaka
choć wydobył zaledwie kontury
żadnych szczegółów
po których rozpoznałbyś zamiary
co z tego że nie zaśpiewa
chyba że w ogniu rozjarzony boleśnie
sękatą nogą wyrzuci iskry
nim wzleci hen
unosząc ze sobą swąd palonych piór
dojrzewających jeszcze
w pękających słojach
Kiedyś stanie się punktem odniesienia dla każdej interpretacji.
zgłoś
Cudny to proces twórczy, gdy klockowi nadaje się życie.. Piękny wiersz.
zgłoś
Tak, cudny proces twórczy, zwłaszcza, gdy już idzie dym ze spalonymi piórami...
zgłoś