12 lutego 2025

poezja

Toya
Toya

"duch czekający w prochu"

mimo sierpnia i ogni na ulicach
próbuję "wyprowadzić z ciebie chłód"

jeszcze nie wierzę że jestem za mała
a zimno głuche na wołanie
miękko wchodzi w nasze miasto
zmięte jak pościel po złym śnie

ktoś większy od nas podnosi kolejne słońca
choć lepszy byłby półmrok
światło trudniej ukryć
zdusić śmiech
wybuchający czasem na gruzach

sierpień

cisza lepka jak miąższ
ciężki od pestek po wybrzmiałych seriach
broczymy sokami
ziemia pije chciwie

i ubywa mnie z każdym mlaśnięciem
tej która milczy wśród tylu pytań



Cytat: Krzysztof Kamil Baczyński

AS
12 lutego 2025 o 12:57

ukłon - zarówno dla Twojego Wiersza, jak i znakomitej inspiracji...

zgłoś

Toya
12 lutego 2025 o 13:24

Bardzo dziękuję, ASie.

zgłoś

Jaga
12 lutego 2025 o 13:45

Warszawa krwią spłynęła. I na nic pytania o sens, o czas i o miejsce. Martyrologię mamy wpisaną w dna. I niewiele nas historia uczy.

zgłoś

ajw
12 lutego 2025 o 13:46

Świetny wiersz, jak zawsze zresztą :)

zgłoś

Bezka
12 lutego 2025 o 19:31

Napiszę tylko, szacunek wielki.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się