16 maja 2016
Ja, bez kontaktu z rzeczywistością.
Ja coś mówię, powtarzając.
Jestem tkliwa, niczym listy autystycznych dzieci.
Jestem tragikomiczna, niczym przedawkowanie tabletek wczesnoporonnych.
Jestem mdła, niczym spojrzenie, jakie rzucam lustrom.
Ja coś mówię, gestykulując.
Używam niedozwolonej ilości wyrazów szpetnych.
Używam całych gromad nie-argumentów.
Używam zbyt wielu enterów, tnących upośledzoną próbę ekspresji. Moją twarz przecinają promienie uśmiechów na popękanych wargach, chaotyczne ruchy rąk, poprawiających włosy, wywracanie wyblakłych oczu, pooblepianych najtańszym tuszem do rzęs.
Ja coś mówię, zarażając rozmówców inwalidztwem.
Moje emocje są anorektyczką, chodzącą na siłownię.
Moje emocje to bezlistosny morderca, poruszający się o kulach.
Moje emocje to szkolna woźna, nocami sprzątająca w burdelach.
Moje emocje szarzeją moim niewyspaniem.
Moje emocje stłamszone (nie)moją teatralną obojętnością.
Ja coś mówię, płacząc.
Manifestuję bezsilność, akcentując 'kurwy', wydobywające się z krwistoczerwonych warg.
Manifestuję bezsilność, akcentując każdą kropkę, wieńczącą bełkotliwe zdanie.
Przytłaczam rozmówców złośliwością nowotworu, zapraszając na chemioterapię z Kurtem Cobainem na wiejskiej dyskotece, zmuszającej mnie do niezauważalnej reakcji.
Ja przestałam coś mówić, składając się w kolaż z pożegnań, pisanych przez gimnazjalnych samobójców.
Ja siebie nie rozumiem.
Ja przestałam mówić.
30 stycznia 2026
wiesiek
30 stycznia 2026
Jaga
29 stycznia 2026
Yaro
29 stycznia 2026
wiesiek
29 stycznia 2026
tetu
29 stycznia 2026
sam53
28 stycznia 2026
wiesiek
28 stycznia 2026
Yaro
28 stycznia 2026
jeśli tylko
28 stycznia 2026
sam53