21 października 2010

poezja

Efka
Efka

***


Z roku na rok wyrabiałam w sobie nawyk tęsknoty
teraz moje myśli wędrują przez obce osiedla
szerokie i wąskie ulice nieznane nabrzeża
ufnie stukają do drzwi albo w szyby tłuką
czają się pod progami
Ja za nimi – niewidoma którą wiodą ślepi
 
To wina nawyku tęsknoty śmieją się myśli
sama wołasz do siebie
nieznane miasta
zawsze milczą

An - Anna Awsiukiewicz
21 października 2010 o 12:29

Ciekawe:))

zgłoś

Efka
22 października 2010 o 13:40

Mam nadzieję:)

zgłoś

Józef Załuski
30 października 2010 o 13:41

Masz mieć pewność bowiem nadzieja..jest zawodna !Wiersz napisany z dużą dozą kobiecej wrażliwości na otaczającą nas rzeczywistość . Po prostu ładne wersy !

zgłoś

Efka
2 listopada 2010 o 11:07

Czasem nadzieja jest zawodna, a czasem jest źródłem siły.

zgłoś

Paganini
30 listopada 2010 o 21:07

Przede wszystkim zakończenie jest bardzo dobre, cały wiersz ok.

zgłoś

Efka
1 grudnia 2010 o 13:03

Miałam nadzieję, że zakończenie doda tekstowi wyrazu :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się